Reklama

Warszawa: Nawrocki, Tusk i Glapiński przy jednym stole

W Pałacu Prezydenckim odbyło się we wtorek po południu spotkanie na najwyższym szczeblu w sprawie finansowania polskiej obronności. Do siedziby głowy państwa przybyli premier Donald Tusk, prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński oraz kluczowi członkowie rządu odpowiedzialni za bezpieczeństwo i finanse państwa. Rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim dotyczyły przede wszystkim zaproponowanej niedawno koncepcji tzw. „polskiego SAFE 0 proc.” – rozwiązania, które według autorów miałoby stanowić alternatywę dla unijnego programu wsparcia zbrojeń.

W spotkaniu uczestniczyli również wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Tematem rozmów były zarówno szczegóły prezydenckiej propozycji, jak i los ustawy wdrażającej w Polsce europejski program SAFE, która obecnie czeka na podpis głowy państwa.

Decyzja prezydenta przed 20 marca

Na biurku prezydenta znajduje się ustawa przewidująca utworzenie specjalnego funduszu, który umożliwiłby Polsce skorzystanie z unijnego programu SAFE. W jego ramach nasz kraj mógłby otrzymać około 43,7 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek przeznaczonych na przyspieszenie zakupów sprzętu wojskowego w Europie. Według rządowych deklaracji niemal 90 proc. tych środków trafiłoby do polskiego przemysłu obronnego.

Reklama

Prezydent ma czas na podjęcie decyzji w sprawie podpisania ustawy do 20 marca. Właśnie dlatego wtorkowe rozmowy w Pałacu Prezydenckim obserwowane są z dużą uwagą – ich wynik może przesądzić o kierunku finansowania modernizacji polskiej armii w najbliższych latach.

„Polski SAFE 0 proc.” – alternatywa czy uzupełnienie?

W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP przedstawili propozycję programu nazwanego „polskim SAFE 0 proc.”. Według autorów pomysłu miałby on pozwolić na zgromadzenie środków dla polskiej armii w skali porównywalnej z funduszami oferowanymi przez Unię Europejską, ale na korzystniejszych – zdaniem pomysłodawców – warunkach.

Reklama

Jak argumentował Adam Glapiński, mechanizm ten nie wiązałby się z kosztami odsetkowymi. Podkreślił przy tym, że finansowanie nie odbywałoby się kosztem rezerw banku centralnego, ponieważ byłoby to niezgodne z obowiązującym prawem. – Środki, które zostałyby wykreowane, trafiłyby – zgodnie z obowiązującymi regulacjami – do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych – zaznaczył szef NBP. Jednocześnie zapewnił, że rezerwy banku centralnego, w tym złoto, nie zostałyby w żaden sposób naruszone.

Na razie jednak nie przedstawiono szczegółowego mechanizmu, który miałby umożliwić uruchomienie takiego programu. I właśnie brak konkretów stał się głównym punktem sporu między Pałacem Prezydenckim a rządem.

Reklama

Rząd: pieniądze tak, ale nie zamiast SAFE

Przedstawiciele rządu deklarują, że dodatkowe środki na obronność byłyby mile widziane – o ile stanowiłyby uzupełnienie programu SAFE, a nie jego zamiennik. Wskazują jednocześnie, że dotychczasowa propozycja prezydenta i NBP nie zawiera wystarczających szczegółów dotyczących źródeł finansowania czy zasad działania całego mechanizmu. W debacie pojawia się także argument, że w ostatnich latach Narodowy Bank Polski odnotowywał straty finansowe.

Do sprawy odniósł się we wtorek rano premier Donald Tusk, jeszcze przed posiedzeniem rządu. Szef rządu podkreślił, że mimo wielokrotnych próśb rząd nie otrzymał dotąd konkretnych informacji o tym, w jaki sposób NBP miałby wesprzeć finansowanie polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Reklama

– Mam nadzieję, że podczas dzisiejszego spotkania poznamy szczegóły tej inicjatywy – powiedział Tusk. Jak dodał, dotychczasowe sygnały płynące z Pałacu Prezydenckiego budzą jego poważne wątpliwości. – Będę chciał uzyskać pełną jasność, zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje – zapowiedział.

Spór o możliwe weto

Premier poinformował również, że do rządu docierają sygnały, iż prezydent może zawetować ustawę wdrażającą unijny program SAFE. – Spytam wprost, czy tak jest – zapowiedział Tusk przed spotkaniem.

Szef rządu nie krył emocji. Jak stwierdził, trudno mu zrozumieć ewentualną decyzję o blokowaniu programu, który – w jego ocenie – zapewnia miliardy euro dla polskich sił zbrojnych i krajowego przemysłu obronnego.

Reklama

– W sytuacji globalnych napięć i wojny toczącej się przy naszej granicy takie decyzje są dla mnie trudne do pojęcia – mówił premier. Jednocześnie zapewnił, że rząd przygotuje alternatywne rozwiązania na wypadek zablokowania programu.

SAFE pod znakiem zapytania

Program SAFE od początku budzi kontrowersje wśród części polityków – zarówno w Pałacu Prezydenckim, jak i wśród przedstawicieli opozycji. Krytycy wskazują, że w praktyce oznacza on wieloletnie zadłużenie państwa i wciąż pozostawia wiele pytań dotyczących zasad spłaty kredytów czy ewentualnych warunków, od których Komisja Europejska uzależniałaby wypłatę środków.

Reklama

Według rządowych planów pieniądze z programu SAFE miałyby zostać przeznaczone na realizację 139 projektów wzmacniających bezpieczeństwo państwa. Obejmują one nie tylko modernizację sił zbrojnych, ale również wsparcie dla Policji, Straży Granicznej czy Służby Ochrony Państwa, a także rozwój infrastruktury istotnej dla bezpieczeństwa kraju.

Na liście potencjalnych zakupów znajdują się m.in. kolejne bojowe wozy piechoty Borsuk, armatohaubice Krab, systemy antydronowe i rozpoznawcze, bezzałogowce oraz europejskie tankowce powietrzne dla polskiego lotnictwa.

Reklama

Wtorkowe spotkanie w Pałacu Prezydenckim może więc okazać się kluczowe. Od jego rezultatów zależy nie tylko przyszłość unijnego programu SAFE w Polsce, ale także to, czy koncepcja „polskiego SAFE 0 proc.” pozostanie polityczną propozycją, czy stanie się realnym elementem systemu finansowania polskiej obronności.

Źródło: PAP, Zdj. PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości