Zespół budynków Centralnego Biura Studiów Budownictwa Przemysłowego, w tym charakterystyczny warszawski „żyletkowiec”, został wpisany do rejestru zabytków. Decyzję w tej sprawie podjął mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków Marcin Dawidowicz. Autorem projektu kompleksu był wybitny architekt Marek Leykam.
W skład zespołu wchodzą dwa obiekty: dawny biurowiec Ekspozytury Warszawskiej oraz biurowiec Centrali Biura Studiów Projektów Budownictwa Specjalnego. Zabudowa powstała w latach 1950–1954 na terenie wąskiego kwartału ograniczonego ulicami Wspólną, Poznańską i św. Barbary.
Jak podkreślił konserwator, minimalistyczny, modernistyczny biurowiec Centrali wyróżnia się rytmicznymi, światłocieniowymi modułami elewacji, charakterystycznymi dla twórczości Leykama. Jego oszczędna forma wyraźnie kontrastuje z wzniesionym dwa lata później monumentalnym gmachem Ekspozytury Warszawskiej, w którego bryle widoczne są czytelne nawiązania do architektury włoskiego renesansu.
Zdaniem Dawidowicza projekt zespołu powstał w okresie nakładania się wpływów modernizmu i funkcjonalizmu — obecnych w dorobku Leykama — z obowiązującym wówczas, promowanym przez władze państwowe socrealizmem. To właśnie ta stylistyczna hybryda stanowi dziś jedną z najważniejszych wartości zabytkowych kompleksu.
Historyczne znaczenie zespołu wynika również z jego ścisłego związku z powojenną koncepcją odbudowy Warszawy oraz udziału w tym procesie czołowych polskich architektów. Marek Leykam (1908–1983) był jednym z najważniejszych twórców późnego modernizmu w Polsce i autorem wielu ikonicznych realizacji z tego okresu.
W 2024 roku pojawił się projekt nadbudowy „żyletkowca” przy ul. Świętej Barbary 1 o cztery kondygnacje, jednak nie uzyskał on zgody stołecznego ratusza. Rok później inwestor zaproponował nową koncepcję, zakładającą przebudowę i nadbudowę obiektu oraz zmianę jego funkcji na mieszkalno-hotelową, z częścią usługową i garażem podziemnym.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze