Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą otrzymało 250 tys. zł z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na renowację odnalezionego sztandaru 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty. To przełomowy moment dla jednej z najbardziej niezwykłych pamiątek związanych z kampanią wrześniową i bitwą nad Bzurą.
Informację o przyznaniu środków muzeum przekazało w piątek w mediach społecznościowych. Jak podkreślono, decyzja resortu to efekt wielomiesięcznych starań o uratowanie bezcennego artefaktu.
– Dziś otrzymaliśmy bardzo ważne pismo w sprawie sztandaru. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przychyliło się do naszego wniosku, przeznaczając dotację w wysokości 250 tys. zł. Dziękujemy wszystkim za wsparcie podczas walki o pozyskanie eksponatu i środków na jego renowację – poinformowało muzeum.
Historia sztandaru brzmi jak gotowy scenariusz filmu historycznego. W marcu 2025 roku grupa sochaczewskich eksploratorów natrafiła w okolicach Iłowa na zakopany w metalowej bańce po mleku fragment płata sztandaru 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty. Artefakt przez dziesięciolecia spoczywał pod ziemią, ukryty jeszcze podczas II wojny światowej.
Po odnalezieniu sztandar trafił do Muzeum Wojska Polskiego, gdzie został wstępnie oczyszczony i odkażony. Latem 2025 roku przekazano go do Sochaczewa. Obecnie przechowywany jest w specjalnych warunkach — przy stałej temperaturze i wilgotności — by zatrzymać proces degradacji delikatnej tkaniny.
Wybór muzeum w Sochaczewie nie był przypadkowy. Placówka od niemal pół wieku posiada grot sztandaru oraz pieczęcie pułkowe, dlatego właśnie tam odnaleziony fragment ma zostać ostatecznie wyeksponowany po zakończeniu prac konserwatorskich.
Droga do zdobycia pieniędzy na ratowanie sztandaru nie była jednak łatwa. Wniosek muzeum początkowo nie otrzymał wsparcia w programie ministerialnym „Wspieranie działań muzealnych”. Wtedy ciężar finansowania zaczęły brać na siebie lokalne samorządy i mieszkańcy.
Miasto Sochaczew zadeklarowało pokrycie kosztów renowacji, wsparcie zaoferowała również Września — miasto historycznie związane z pułkiem. Równolegle prowadzono publiczną zbiórkę pieniędzy. Do tej pory udało się zebrać blisko 100 tys. zł od darczyńców, a kolejne środki przekazały oba samorządy.
Dyrektor muzeum Radosław Jarosiński podkreśla, że ministerialna dotacja znacząco zmienia sytuację placówki.
– Wszystkie środki są dotacjami celowymi, więc nie możemy ich dowolnie przesuwać. Prawdopodobnie konieczna będzie relokacja części pieniędzy ze strony samorządów, bo całości tych funduszy nie będziemy w stanie wykorzystać wyłącznie na samą renowację sztandaru – wyjaśnił.
Jak dodał, artefakt pozostaje obecnie w magazynie muzeum i czeka na rozpoczęcie procedury przetargowej dotyczącej prac konserwatorskich. Ta ma ruszyć już w przyszłym miesiącu.
Sztandar wręczono żołnierzom 28 maja 1928 roku we Wrześni. Uroczystość odbyła się z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego, a sama chorągiew była wspólnym darem mieszkańców kilku wielkopolskich powiatów. Na jej płacie znalazły się m.in. herby miast związanych z historią pułku.
We wrześniu 1939 roku jednostka walczyła w składzie 17 Dywizji Piechoty. Żołnierze brali udział w ciężkich walkach nad Bzurą i w Puszczy Kampinoskiej, a po rozbiciu oddziałów przebili się do Warszawy, gdzie walczyli aż do kapitulacji stolicy.
Sam sztandar, by nie dostał się w ręce Niemców, został początkowo ukryty w drewnianej skrzyni i zakopany w pobliżu Bud Starych. Później wydobyli go i ponownie schowali bracia Henryk i Marian Popielarkowie — żołnierze Armii Krajowej. Tajemnicę miejsca ukrycia zabrali jednak do grobu. Obaj zginęli podczas walk o Dworzec Gdański w czasie powstania warszawskiego.
Przez dziesięciolecia wydawało się, że sztandar przepadł bezpowrotnie. Dziś, po latach milczenia, historia zatoczyła koło — a jeden z najważniejszych symboli pułku ma szansę odzyskać dawny blask.




Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze