Reklama

Truli dla zysku: radioaktywne słoneczniki z Czarnobyla na rynku!

Chciwość i pazerność bez granic – ukraińscy rolnicy mieli uprawiać słoneczniki na terenach skażonych po katastrofie elektrowni jądrowej w Czarnobylu, a następnie sprzedawać je na rynek krajowy. Prokuratura Generalna Ukrainy postawiła już zarzuty czterem dyrektorom przedsiębiorstw rolnych, lokalnemu geodecie oraz sołtysowi, który – jak ustalono – współorganizował cały proceder.

Na terenie obwodu żytomierskiego, w samym sercu strefy bezwarunkowego przesiedlenia, wydzierżawiono 1790 hektarów ziemi – mimo że takie grunty pozostają wyłącznie pod kontrolą państwa. Według śledczych, w wyniku tej nielegalnej działalności państwo straciło blisko 5 mln hrywien (ponad 430 tys. zł). Rolnicy zaś zarobili fortunę – wyhodowali ponad 364 tony słoneczników o wartości przeszło 580 tys. zł i wprowadzili je do obrotu.

To oznacza, że nasiona z terenów skażonych radioaktywnie mogły trafić do żywności kupowanej przez nieświadomych konsumentów. Czy także poza granice Ukrainy? – na to pytanie opinia publiczna wciąż czeka na odpowiedź.

Reklama

Katastrofa w Czarnobylu w 1986 roku sprawiła, że tysiące kilometrów kwadratowych ziemi zostało skażonych na dziesięciolecia. Wokół elektrowni wciąż obowiązuje ścisła strefa zamknięta – wjazd możliwy jest wyłącznie na podstawie specjalnego zezwolenia rządu. Mimo to nie zabrakło ludzi gotowych zaryzykować zdrowiem innych dla szybkiego zysku.

Sprawa wywołała oburzenie i strach: czy radioaktywna żywność mogła trafić także do Polski i innych krajów? Decyzję o aresztowaniu podejrzanych ma wkrótce podjąć sąd.

Reklama

 

Źródło: wydarzenia.interia.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości