Na jednej ze stacji pierwszej linii doszło do śmiertelnego wypadku, który sparaliżował ruch pociągów na znacznym odcinku trasy.
Jak poinformowała rzeczniczka Metra Warszawskiego Anna Bartoń, w związku z prowadzonymi czynnościami służb pociągi linii M1 zostały skierowane na dwa odrębne odcinki i kursowały w tzw. pętlach. Oznaczało to, że pasażerowie podróżujący przez centrum miasta musieli liczyć się z przesiadkami i wydłużonym czasem przejazdu.
Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci oraz prokurator, którzy ustalali dokładne okoliczności tragedii. Do czasu zakończenia czynności fragment trasy pozostawał wyłączony z normalnego ruchu.
Utrudnienia najbardziej odczuli pasażerowie podróżujący pomiędzy centralnymi i południowymi stacjami pierwszej linii metra. Zmieniona organizacja ruchu sprawiała, że przejazd przez część miasta wymagał dodatkowych przesiadek, a czas podróży wyraźnie się wydłużał.
Służby miejskie podkreślały, że ograniczenia w kursowaniu metra były konieczne, aby umożliwić przeprowadzenie wszystkich czynności związanych z wyjaśnianiem okoliczności wypadku.
Aby ograniczyć skutki utrudnień, uruchomiono zastępczą linię autobusową „Za Metro”. Autobusy kursowały na trasie: Metro Politechnika — Waryńskiego — Batorego — al. Niepodległości — al. Wilanowska — Rolna — al. Harcerzy Rzeczypospolitej — al. Komisji Edukacji Narodowej — Metro Stokłosy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze