Nowotwory krwi przez długi czas mogą nie dawać wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Zmęczenie, częstsze infekcje czy pogorszenie koncentracji wielu pacjentów tłumaczy przepracowaniem lub stresem. Tymczasem – jak podkreślają specjaliści – właśnie takie pozornie błahe objawy mogą być pierwszym sygnałem rozwijającej się choroby.
Z okazji Światowego Dnia Walki z Nowotworami Krwi, obchodzonego 28 maja, lekarze zwracają uwagę na znaczenie profilaktyki i regularnych badań. Szczególny niepokój budzi fakt, że choć choroby onkohematologiczne nadal najczęściej diagnozowane są u seniorów, coraz częściej dotyczą także osób młodszych.
Zdaniem prof. Marcina Pasiarskiego, kierownika Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Świętokrzyskim Centrum Onkologii, jednym z czynników mogących zwiększać ryzyko rozwoju części nowotworów krwi są przewlekłe stany zapalne oraz długo utrzymujące się infekcje.
Specjalista wyjaśnia, że wieloletnia, nieustanna aktywacja układu odpornościowego może prowadzić do zmian sprzyjających rozwojowi nowotworów układu chłonnego i krwiotwórczego. Nie oznacza to oczywiście, że każda przewlekła infekcja doprowadzi do choroby nowotworowej, jednak bagatelizowanie takich problemów zdrowotnych nie pozostaje bez znaczenia.
Eksperci podkreślają przy tym, że profilaktyka nowotworów hematologicznych jest znacznie trudniejsza niż w przypadku wielu innych chorób onkologicznych. Przyczyny ich powstawania wciąż nie są do końca poznane. Nie zmienia to jednak faktu, że zdrowy styl życia, regularna aktywność fizyczna, ograniczenie używek, odpowiednio zbilansowana dieta oraz skuteczne leczenie przewlekłych infekcji pozostają ważnymi elementami zmniejszania ryzyka.
Najnowsze dane Polskiego Rejestru Onko-Hematologicznego pokazują skalę problemu. W 2023 roku w Polsce odnotowano 16 302 nowe przypadki nowotworów onkohematologicznych. Z ich powodu zmarło 6 968 osób.
Spośród wszystkich rozpoznanych nowotworów tej grupy aż 11 434 dotyczyło nowotworów złośliwych układu chłonnego i krwiotwórczego. Najczęściej diagnozowano chłoniaki oraz białaczki.
Statystyki wskazują, że ryzyko zachorowania nadal rośnie wraz z wiekiem i największa liczba przypadków dotyczy osób po 65. roku życia. Różnice między kobietami i mężczyznami pozostają niewielkie, choć nieco częściej chorują mężczyźni.
Niepokojąco wyglądają również dane dotyczące śmiertelności. W 2023 roku nowotwory układu chłonnego i krwiotwórczego były przyczyną 5 898 zgonów, a największą grupę stanowiły zgony związane z białaczkami. W porównaniu z wcześniejszym rokiem liczba zgonów wzrosła o około 5 proc.
Podobne tendencje obserwowane są także regionalnie. Jak wskazuje prof. Pasiarski, w województwie świętokrzyskim liczba diagnozowanych przypadków wzrosła w ciągu ostatniej dekady o około 15 proc. Lekarze zauważają również stopniowe obniżanie się mediany wieku zachorowań, co oznacza, że choroby jeszcze niedawno kojarzone głównie z osobami starszymi coraz częściej rozpoznawane są u młodszych pacjentów.
Hematolodzy zgodnie podkreślają, że kluczowe znaczenie dla skuteczności leczenia ma szybkie wykrycie choroby. Tymczasem podstawowe narzędzia diagnostyczne są powszechnie dostępne i stosunkowo proste.
Regularne wykonywanie morfologii krwi, badania USG oraz uważna obserwacja własnego organizmu mogą pozwolić na wychwycenie niepokojących zmian na bardzo wczesnym etapie.
Do objawów, które powinny skłonić do konsultacji lekarskiej, należą m.in. przewlekłe osłabienie, zawroty głowy, problemy z koncentracją, łatwe powstawanie siniaków, częste infekcje oraz utrzymujące się stany podgorączkowe. W przypadku niektórych chłoniaków jedynym sygnałem ostrzegawczym może być natomiast powiększenie węzłów chłonnych, także tych znajdujących się głęboko w obrębie klatki piersiowej.
Jednocześnie specjaliści zwracają uwagę, że współczesna hematologia dysponuje dziś możliwościami, które jeszcze kilkanaście lat temu pozostawały poza zasięgiem medycyny. Coraz większą rolę odgrywają terapie celowane molekularnie, immunoterapia oraz nowoczesne terapie komórkowe CAR-T.
Jak podkreśla prof. Pasiarski, choć nowoczesne leczenie wiąże się z wysokimi kosztami, korzyści zdrowotne i społeczne znacząco przewyższają ponoszone nakłady. W wielu przypadkach nowotwory krwi można dziś skutecznie kontrolować przez lata. Nawet jeśli całkowite wyleczenie nie zawsze jest możliwe, odpowiednio dobrana terapia pozwala przekształcić chorobę w schorzenie przewlekłe, z którym pacjenci mogą funkcjonować podobnie jak osoby żyjące z cukrzycą czy nadciśnieniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze