Mija 80 lat od śmierci Feliksa Nowowiejskiego – kompozytora, którego muzyka na trwałe wpisała się w historię polskiego patriotyzmu. To on stworzył melodię do „Roty”, pieśni, która przez dekady była wyrazem sprzeciwu wobec germanizacji i symbolem walki o polską tożsamość.
Nowowiejski urodził się w 1877 roku na Warmii, w Barczewie, wówczas znajdującym się w zaborze pruskim. Dorastał w świecie silnych napięć narodowych, na styku kultur i języków. To doświadczenie – codziennego zmagania o zachowanie polskości – ukształtowało jego wrażliwość i znalazło później wyraz w twórczości.
Wyjątkowy talent muzyczny zaprowadził go do najlepszych ośrodków muzycznych Europy. Studiował w Berlinie i Ratyzbonie, podróżował po kontynencie, spotykał największych kompozytorów swojej epoki. Początkowo tworzył w kręgu kultury niemieckiej, jednak z czasem jego świadomość narodowa wyraźnie się pogłębiła. Powrót do języka polskiego i bliskie kontakty z polskim środowiskiem stały się przełomowe.
Momentem symbolicznym był rok 1910, gdy skomponował muzykę do wiersza Marii Konopnickiej „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród”. „Rota” szybko stała się jedną z najważniejszych pieśni patriotycznych – śpiewaną podczas manifestacji, uroczystości narodowych i w chwilach próby. Jej siła tkwiła w prostocie melodii i emocji, które trafiały do tysięcy Polaków.
Dorobek Nowowiejskiego był jednak znacznie bogatszy. Skomponował monumentalne oratorium „Quo vadis”, wystawiane setki razy na europejskich scenach, oraz operę „Legenda Bałtyku”, w której podkreślał znaczenie odzyskanego przez Polskę dostępu do morza. Po odzyskaniu niepodległości związał się na stałe z odrodzonym państwem polskim, działając jako kompozytor, dyrygent i pedagog.
Zmarł 18 stycznia 1946 roku w Poznaniu. Jego pogrzeb stał się manifestacją narodową – żałobnicy spontanicznie zaśpiewali „Rotę”, żegnając twórcę melodii, która przez lata dodawała Polakom odwagi.
Dziś, 80 lat po śmierci Feliksa Nowowiejskiego, jego muzyka wciąż wybrzmiewa podczas najważniejszych uroczystości państwowych. „Rota” pozostaje nie tylko pieśnią historyczną, ale żywym symbolem narodowej pamięci – świadectwem tego, jak jedna melodia potrafi podnieść cały naród.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze