Korzystanie z Facebooka, Instagrama, TikToka czy Snapchata przez nastolatków może wkrótce zostać znacznie ograniczone. W Unii Europejskiej trwają prace nad rozwiązaniami, które mogłyby wprowadzić minimalny wiek uprawniający do korzystania z mediów społecznościowych. Wśród rozważanych scenariuszy pojawia się nawet zakaz dla osób poniżej 16. roku życia.
To jednak dopiero początek legislacyjnej drogi. W poniedziałek grupa ekspertów przedstawi Komisji Europejskiej swoje rekomendacje dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w internecie. Wnioski mają stać się podstawą nowego unijnego aktu prawnego, którego projekt Bruksela planuje zaprezentować we wrześniu.
Na razie nie zapadła żadna ostateczna decyzja. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nie ukrywa, że dostrzega potrzebę zaostrzenia przepisów, jednak chce najpierw poznać stanowisko ekspertów i dopiero na tej podstawie zdecydować o dalszych krokach.
Jednym z punktów odniesienia są propozycje przygotowane w Niemczech. Tamtejszy zespół specjalistów zasugerował w czerwcu, by ustawowo ustalić minimalny wiek korzystania z mediów społecznościowych na poziomie 13 lat. Taki limit już dziś widnieje w regulaminach platform takich jak Instagram czy Snapchat, jednak w praktyce jest on łatwy do obejścia i rzadko skutecznie egzekwowany.
Jeśli Bruksela zdecyduje się na wspólne rozwiązanie dla całej Wspólnoty, to właśnie Komisja Europejska będzie odpowiadała za jego egzekwowanie. Wynika to z unijnych przepisów dotyczących nadzoru nad największymi platformami cyfrowymi. Oznacza to również, że nawet gdyby poszczególne państwa członkowskie przyjęły różne limity wiekowe, obowiązek ich wdrożenia spoczywałby na największych firmach technologicznych pod kontrolą Komisji.
Unijni urzędnicy podkreślają, że sama granica wieku nie rozwiąże problemów związanych z bezpieczeństwem najmłodszych użytkowników internetu. Równolegle analizowane są rozwiązania, które zmuszą platformy do projektowania swoich usług w sposób bardziej przyjazny dzieciom i nastolatkom.
Chodzi przede wszystkim o ograniczenie mechanizmów uznawanych za uzależniające, takich jak algorytmy maksymalizujące czas spędzany przed ekranem czy funkcje zachęcające do nieustannego przewijania treści. Komisja Europejska chce również, by dostępne funkcje były lepiej dopasowane do wieku użytkowników.
Część takich regulacji już obowiązuje. Obecnie platformy nie mogą kierować spersonalizowanych reklam do osób niepełnoletnich. Zdaniem Brukseli potrzebne są jednak kolejne kroki.
– Niezależnie od tego, jakie decyzje zapadną w sprawie limitów wiekowych, musimy zająć się także modelami biznesowymi i sposobem projektowania usług, które każdego dnia wpływają na doświadczenia dzieci w internecie – podkreślił komisarz UE ds. ochrony konsumentów Michael McGrath w rozmowie z agencją AFP.
Komisja Europejska prowadzi już postępowania wobec większości największych platform internetowych, zarzucając im niewystarczającą ochronę niepełnoletnich użytkowników. W lutym Bruksela zażądała zmian od TikToka, wskazując na rozwiązania sprzyjające uzależnieniu od aplikacji. Kilka miesięcy później podobne oczekiwania skierowano również do koncernu Meta, właściciela Facebooka i Instagrama. Firmy, które nie dostosują się do wymagań, mogą zostać ukarane wysokimi grzywnami.
Równolegle własne działania prowadzą Niemcy. Minister ds. rodziny Karin Prien przygotowuje projekt krajowej ustawy dotyczącej korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci. Dokument ma być gotowy jeszcze przed końcem roku, choć eksperci doradzający niemieckiemu rządowi wskazują, że znacznie skuteczniejsze byłyby jednolite regulacje obowiązujące we wszystkich państwach Unii Europejskiej. Z tego powodu Berlin coraz wyraźniej opowiada się za rozwiązaniem na poziomie wspólnotowym.
Europa nie byłaby jednak pionierem takich zmian. Australia już pod koniec ubiegłego roku przyjęła przepisy zakazujące korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. Wdrażanie nowych regulacji okazało się jednak znacznie trudniejsze, niż zakładano, a ich egzekwowanie wciąż budzi wiele pytań.
Podobne pomysły są obecnie analizowane również w kilku krajach Unii Europejskiej. Debata nad ograniczeniem dostępu dzieci do serwisów społecznościowych trwa m.in. we Francji, Danii, Hiszpanii, Włoszech oraz Austrii. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach dyskusja o bezpieczeństwie najmłodszych w internecie stanie się jednym z najważniejszych tematów unijnej polityki cyfrowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze