Kilka miesięcy temu Szwecja ogłosiła, że wraca do nauczania na papierze. Lotta Edholmm, szwedzka minister edukacji, zaleciła ograniczanie uczniom dostępu do urządzeń cyfrowych. Zaleciła w zamian powrót do książek i pisma odręcznego. I zaczęła się debata nad zaletami i wadami takiego modelu nauczania…
Cyfrowego świata nie da się już zignorować. Żyjemy w nim wszyscy — chcemy czy nie. Tymczasem książki to takie medium, w przypadku którego opcje cyfrowe nie mogą się równać z bardziej tradycyjnym podejściem. W końcu wszyscy uwielbiamy związane z książkami doznania dotykowe: przebijanie folii bąbelkowej, kiedy otwieramy paczkę czy dotyk papieru przy przewracaniu stron. Nie wspominając już o zniewalającym zapachu świeżo wydrukowanej książki lub pożółkłego, starzejącego się pergaminu…!