Reklama

Kosmiczne widowisko także nad Mazowszem. Tej nocy warto spojrzeć w górę

Mieszkańcy Mazowsza mogą już wypatrywać na nocnym niebie pierwszych Perseidów. Jeden z najbardziej znanych rojów meteorów rozpoczął swoją coroczną aktywność, a jasne smugi popularnie nazywane „spadającymi gwiazdami” będą pojawiać się coraz częściej. Największe widowisko czeka nas jednak dopiero w sierpniu.

Perseidy są aktywne od drugiej połowy lipca do niemal końca sierpnia. Można je obserwować również z Mazowsza, a do podziwiania zjawiska nie potrzeba teleskopu ani żadnego specjalistycznego sprzętu. Wystarczy bezchmurna noc, ciemne miejsce i trochę cierpliwości.

W Warszawie dostrzeżenie słabszych meteorów może być trudniejsze ze względu na silne oświetlenie miasta. Znacznie lepsze warunki znajdziemy po wyjechaniu poza stolicę i większe miejscowości. Im mniej latarni, reklam i innych źródeł sztucznego światła, tym większa szansa na zobaczenie prawdziwego nocnego spektaklu.

Reklama

Perseidy nad Mazowszem. Kiedy patrzeć w niebo?

Największej liczby meteorów należy spodziewać się w nocy z 12 na 13 sierpnia. W czasie maksimum aktywności roju w idealnych warunkach można zobaczyć nawet około 100 zjawisk w ciągu godziny.

Tegoroczne obserwacje zapowiadają się szczególnie interesująco. Księżyc znajdzie się w okolicach nowiu, dlatego jego blask nie powinien znacząco rozświetlać nocnego nieba. Dla obserwatorów na Mazowszu oznacza to szansę na bardzo dobre warunki – oczywiście pod warunkiem, że dopisze pogoda.

Najlepiej rozpocząć obserwacje po zapadnięciu zmroku i dać oczom kilkanaście minut na przyzwyczajenie się do ciemności. Warto odłożyć telefon, ponieważ nawet krótkie spojrzenie na jasny ekran może pogorszyć zdolność dostrzegania słabszych meteorów.

Reklama

Nie trzeba przy tym wpatrywać się w jeden konkretny punkt. Choć radiant Perseidów, czyli obszar, z którego meteory zdają się nadlatywać, znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza, efektowne świetliste smugi mogą pojawiać się w różnych częściach nieba.

Z Warszawy też można próbować, ale lepiej wyjechać za miasto

Perseidy można zobaczyć również z Warszawy, szczególnie jeśli pojawi się wyjątkowo jasny meteor. Na prawdziwie efektowne obserwacje zdecydowanie lepiej jednak wybrać się poza centrum aglomeracji.

Dobrym miejscem będzie praktycznie każdy teren oddalony od intensywnego oświetlenia – otwarte pola, polany czy okolice niewielkich miejscowości. Najważniejsze, aby widoku nie zasłaniały budynki i wysokie drzewa, a w pobliżu znajdowało się jak najmniej latarni.

Reklama

Warto również uzbroić się w cierpliwość. Perseidy nie pojawiają się regularnie. Czasami przez kilka minut na niebie nie dzieje się niemal nic, a chwilę później może pojawić się cała seria jasnych smug. Właśnie ta nieprzewidywalność sprawia, że nocne obserwacje potrafią być tak emocjonujące.

Na Mazowszu mogą być organizowane również specjalne obserwacje i pikniki astronomiczne. Przed sierpniowym maksimum warto więc sprawdzić program lokalnych obserwatoriów, planetariów oraz organizacji zajmujących się popularyzacją astronomii.

Reklama

„Spadające gwiazdy” wcale nie spadają

Choć Perseidy nazywamy potocznie „spadającymi gwiazdami”, w rzeczywistości nie mają one nic wspólnego ze spadającymi gwiazdami. Jasne smugi powstają, gdy niewielkie drobiny materii kosmicznej z ogromną prędkością wpadają w ziemską atmosferę.

W zdecydowanej większości przypadków takie fragmenty zostają całkowicie zniszczone wysoko nad powierzchnią naszej planety. Za coroczny spektakl Perseidów odpowiada kometa 109P/Swift-Tuttle. Ziemia przechodzi przez pozostawiony przez nią strumień kosmicznego materiału, którego drobiny wpadają w atmosferę i tworzą widoczne z powierzchni świetliste ślady.

Reklama

Perseidy nie są obecnie jedynym aktywnym rojem. Na nocnym niebie można wypatrywać także Południowych delta Akwarydów oraz alfa Kaprikornidów. To jednak właśnie sierpniowe Perseidy pozostają jednym z najbardziej wyczekiwanych astronomicznych wydarzeń wakacji.

Mieszkańcy Mazowsza nie muszą jednak czekać na maksimum. Pierwsze meteory można wypatrywać już teraz. Wystarczy znaleźć możliwie ciemne miejsce, spojrzeć w niebo i mieć trochę szczęścia. Z każdym kolejnym tygodniem szanse na zobaczenie „spadającej gwiazdy” będą coraz większe.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości