Reklama

Skandal w centrum Warszawy! Biletowana domówka wymknęła się spod kontroli – policja użyła gazu!

O tej imprezie mówi cała Warszawa. Wstęp kosztował 30 zł od osoby, a nowe, zaskakujące ustalenia tylko podsycają emocje wokół skandalu z ulicy Marszałkowskiej. Policja przesłuchała już około 40 uczestników, a kolejne osoby wkrótce będą musiały stawić się na komisariacie. Jak ustalił reporter „Faktu”, feralna impreza była... biletowana. Goście przychodzili małymi grupkami i w większości się nie znali.

W piątkowy wieczór, 17 października, w mieszkaniu przy Marszałkowskiej 55 odbyła się impreza, na którą przyszło około 50 młodych ludzi w wieku od 18 do 30 lat. Podczas zabawy uczestnicy mieli spożywać duże ilości alkoholu, a niektórzy – jak wynika z relacji świadków – również narkotyki. Głośna muzyka i krzyki rozlegały się po całej kamienicy już od wczesnego wieczora. Zaniepokojeni mieszkańcy wezwali ochronę, a gdy ta nie poradziła sobie z sytuacją, na miejsce przybyła policja.

Kiedy patrol pojawił się pod budynkiem, imprezowicze zaczęli rzucać w funkcjonariuszy butelkami i innymi przedmiotami. Policjanci musieli użyć gazu pieprzowego, aby opanować sytuację i zatrzymać najbardziej agresywne osoby. Wszyscy uczestnicy zostali wylegitymowani, a następnie wezwani na przesłuchania.

Reklama

Jak się okazało, apartament wynajął przez portal Booking młody mężczyzna o imieniu Michał. Zapłacił 700 zł za dobę, deklarując, że będzie mieszkał sam. W rzeczywistości lokal stał się miejscem głośnej, biletowanej imprezy.

Informacja o wydarzeniu rozchodziła się w mediach społecznościowych – ogłoszenie udostępniano na prywatnych profilach i grupach. Chętnych nie brakowało. W dniu imprezy do mieszkania zaczęli schodzić się młodzi ludzie, od których pobierano 30 zł za wejście. Według ustaleń „Faktu” wydarzenie miało być nieformalnym występem muzycznym. Uczestnicy byli przekonani, że wszystko jest zorganizowane legalnie.

Reklama

Mieszkanie należy do starszej kobiety, lecz jego wynajmem zajmuje się profesjonalna firma. To córka właścicielki jako pierwsza powiadomiła ją o tym, co się wydarzyło. Po zakończeniu imprezy apartament był w fatalnym stanie – zniszczone meble, potłuczone sprzęty, wszędzie porozrzucane butelki i sterty śmieci.

Policja kończy obecnie przesłuchania uczestników.
— Do tej pory przesłuchano około 40 osób. Pozostałe wkrótce zostaną wezwane na komendę — przekazał Jakub Pacyniak z Komendy Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Reklama

 

 

Źródło: fakt.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości