Przemówienie Radosława Sikorskiego, który wypunktował kłamstwa rosyjskiego ambasadora podczas piątkowej debaty w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, odbiło się szerokim echem. W rozmowie z dziennikarzem RMF FM szef MSZ odniósł się do sytuacji. — Czasami sytuacja wymaga trochę odważniejszych działań — powiedział. Dodał, że uważał, że tego nie wolno puścić płazem i zmienił plan swojego wystąpienia.
— Rosja oskarża nas, że jesteśmy "więźniami rusofobii", ale fobia jest strachem nieracjonalnym. Tymczasem Rosja niemal codziennie grozi nam jądrową zagładą — mówił Radosław Sikorski, podczas piątkowej debaty w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Szef MSZ przypomniał kłamstwa, które wcześniej wypowiadał przedstawiciel Rosji. — On nawet powiedział, że Polska zaatakowała Rosję w II wojnie światowej? O czym on mówi? To Związek Sowiecki razem z nazistowskimi Niemcami zaatakowali Polskę 17 września 1939 r. — mówił szef polskiego MSZ.