"Trybunał Konstytucyjny orzekał w przeszłości, że Krajowa Rada Sądownictwa działała z naruszeniem Konstytucji, a wówczas prezesami TK byli Jerzy Stępień i Bohdan Zdziennicki. Czyli w czasie, gdy nominacje sędziowskie odbierali m.in. liderzy Iustitii, to KRS funkcjonowała „nielegalnie”."
To chyba oznacza, że będą musieli przejść „test niezależności” – podobnie jak tysiące innych, bo brnąc w narrację „obrońców praworządności”, obecnie w Polsce nie ma ani jednego legalnie powołanego sędziego" - pisze na Niezależnej.pl Grzegorz Broński.