Po rezygnacji Michała Probierza polska federacja od trzech tygodni gorączkowo szuka następcy. W środę na biurko prezesa Cezarego Kuleszy trafiła kandydatura, która natychmiast rozpaliła wyobraźnię kibiców: 58-letni Niemiec Roger Schmidt, były trener Benfiki, PSV Eindhoven i Bayeru Leverkusen, sam zgłosił gotowość objęcia reprezentacji Polski.
Probierz odszedł 12 czerwca, tłumacząc decyzję dobrem drużyny. Kulesza – który w trakcie swojej kadencji wybiera już czwartego selekcjonera – sondował m.in. Macieja Skorżę, ale szkoleniowiec Urawy Red Diamonds podziękował za propozycję. Poszukiwania weszły więc w newralgiczną fazę, bo PZPN zapowiedział, że nazwisko nowego trenera poznamy najpóźniej w połowie lipca.
Schmidt zdobywał mistrzostwa Austrii z Red Bull Salzburg, prowadził Bayer Leverkusen w Lidze Mistrzów, wygrywał ligę portugalską z Benfiką (2022/23), a wcześniej zbierał doświadczenia w Chinach i Holandii. Jego drużyny słynęły z agresywnego pressingu i wysokiego tempa gry – stylu, którego w kadrze od lat domagają się eksperci.
Entuzjastą Niemca jest Tomasz Hajto, który – jak sam przyznał – polecił jego nazwisko prezesowi PZPN. „Roger to fachowiec, wymagający, a przy tym świetnie komunikuje się z piłkarzami” – przekonywał były reprezentant w podcaście „Polsat Futbol Cast”, przytaczając pozytywne opinie Lukasa Podolskiego i Stefana Kiesslinga.
Według informacji Meczyków Schmidt jest wolny od lata ubiegłego roku i czeka na ambitny projekt. Jeśli PZPN uzna, że właśnie on spełni oczekiwania, Polska może zyskać selekcjonera z topowym europejskim doświadczeniem – ale czasu jest mało, bo już we wrześniu kadra zagra kolejne mecze eliminacyjne do Ligi Narodów. Decydujące rozmowy mają ruszyć w najbliższych dniach; kibice czekają, czy hitowa kandydatura przełoży się na podpis na kontrakcie.
wawa.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze