Pochodzący z okolic Żuromina Rafał Dramiński nie słyszy od urodzenia. Jest dumny z tego, kim jest, i uważa, że jego życie jest wspaniałe. Fakt, że nie słyszy, sprawił, że ma wyjątkowo wyostrzony wzrok, jest bardziej skupiony i spostrzegawczy. Brak dźwiękowych rozpraszaczy pozwala mu lepiej skupić się pasji, którą jest wędkowanie.
— Jest pan osobą niesłyszącą. Czy brak dźwięków otoczenia pozwala panu lepiej skupić się na wędkowaniu?