Sąd Rejonowy w Radomiu uznał radnego Dariusza W. za winnego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym. Sprawa dotyczy wypowiedzi sprzed kilku lat, która – jak podkreślono w uzasadnieniu – nie była jedynie ostrą opinią polityczną, lecz przekroczeniem dopuszczalnych norm debaty.
Kontrowersyjna wypowiedź padła w 2020 roku podczas wywiadu radiowego. W trakcie rozmowy o polityce unijnej i mechanizmie „pieniądze za praworządność” radny ostro krytykował Niemcy oraz ich rolę w Unii Europejskiej. W pewnym momencie przywołał rzekomy cytat Winstona Churchilla, mówiąc, że „Niemcy powinno się bombardować co 50 lat bez podania przyczyny”.
Jak ustalił sąd, słowa te nie mają żadnego potwierdzenia w źródłach historycznych. Biegli jednoznacznie wskazali, że Churchill nigdy nie wypowiedział ani nie napisał podobnego zdania. Samo powołanie się na autorytet miało – zdaniem sądu – nadać wypowiedzi większą wagę i wiarygodność.
Sędzia Aneta Rowińska-Zawada zwróciła uwagę, że nie można analizować tej wypowiedzi w oderwaniu od kontekstu. Padła ona w czasie napiętej debaty o relacjach Polski z Unią Europejską, a odwołanie do historycznych krzywd miało wzmocnić przekaz i wzbudzić emocje.
W uzasadnieniu wyroku sąd poświęcił sporo miejsca samemu mechanizmowi wypowiedzi radnego. Podkreślono, że posługiwał się on uogólnieniami i nieprecyzyjnymi stwierdzeniami, które – jak wskazano – mogą być formą manipulacji.
Zdaniem sądu, odwoływanie się do traum II wojny światowej w celu podważenia wiarygodności współczesnego państwa oraz formułowanie sugestii przemocy wobec całego narodu nie mieści się w granicach dopuszczalnej retoryki. Takie wypowiedzi mogą prowadzić do podsycania konfliktów i wzmacniania uprzedzeń.
Sąd uznał, że słowa o „kraju, który wychował morderców” oraz sugestia cyklicznego bombardowania Niemiec stanowią przykład mowy nienawiści lub przynajmniej niebezpiecznego podżegania do wrogości.
Radny został skazany na grzywnę w wysokości 10 tys. zł. Dodatkowo ma pokryć koszty sądowe przekraczające 11 tys. zł oraz uiścić opłatę w wysokości tysiąca złotych. Wyrok nie jest prawomocny – obrona już zapowiedziała rozważenie apelacji do Sądu Okręgowego w Radomiu.
Sam Dariusz W. od początku nie przyznawał się do winy. W trakcie postępowania tłumaczył, że jego słowa miały charakter retoryczny, a nie dosłowny. Podkreślał, że krytykował nie naród niemiecki jako taki, lecz „establishment” i jego działania wobec Polski.
Sprawa wyszła na jaw po zawiadomieniu złożonemu przez prezesa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Dariusz W. od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci radomskiej polityki. Był związany z Prawem i Sprawiedliwością, pełnił funkcję przewodniczącego rady miasta, a w 2025 roku ogłosił odejście z lokalnych struktur partii i przejście na pozycję radnego niezależnego.
To jednak nie jedyny głośny epizod z jego udziałem w ostatnim czasie. W marcu zrobiło się o nim głośno po incydencie w klubie piłkarskim Radomiak, gdzie pracował. Doszło tam do konfliktu z trenerem Gonçalo Feio, zakończonego uderzeniem szkoleniowca. Sprawa ostatecznie nie trafiła do sądu – trener wycofał zawiadomienie, a postępowanie zostało umorzone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze