Wciąż nie milkną pytania o przyszłość trenera Legii Warszawa. Edward Iordanescu znajduje się pod coraz większą presją – drużyna gra słabo, a po ostatniej porażce z Zagłębiem Lubin (1:3) pojawiły się doniesienia o jego dymisji. Klub szybko zaprzeczył tym informacjom, jednak atmosfera wokół rumuńskiego szkoleniowca pozostaje bardzo napięta.
W środowe popołudnie dyrektor sportowy Michał Żewłakow spotkał się z dziennikarzami, by wyjaśnić sytuację.
Ostatnie dni w Legii Warszawa to prawdziwy pożar. Zespół przegrał trzeci mecz z rzędu – 1:3 z Zagłębiem Lubin – i wciąż prezentuje rozczarowujący styl gry. Kibice coraz głośniej domagają się zwolnienia Edwarda Iordanescu. Pojawiły się też plotki o jego rezygnacji i odwołaniu wtorkowego treningu.
Legia stanowczo zdementowała te informacje. Klub podkreślił, że trener nie złożył dymisji, a dodatkowy dzień wolny zawodnicy mieli zaplanowany jeszcze przed meczem w Lubinie.
– We wtorek odbyliśmy kolejne spotkanie z Edwardem Iordanescu. Przekazałem mu swoje zdanie i poprosiłem o czas na przemyślenia. Trener pojechał dziś z drużyną na mecz z Szachtarem. Jesteśmy w kryzysie, ale ten, kto prowadzi zespół, musi mieć szansę, by z niego wyjść. Media pisały o jego dymisji, jednak nic takiego nie miało miejsca. Omawialiśmy różne scenariusze, które mogą, ale nie muszą się wydarzyć. Mam zaufanie do Edwarda Iordanescu – powiedział Michał Żewłakow.
Na razie Legia nie planuje zmiany trenera. Jednak przed zespołem dwa niezwykle ważne spotkania, które mogą zadecydować o przyszłości Iordanescu.
W czwartek, 23 października o 18:45, Legia zagra z Szachtarem Donieck w Lidze Konferencji (mecz odbędzie się w Krakowie, ponieważ ukraiński klub z powodu wojny nie może rozgrywać spotkań u siebie). Z kolei w niedzielę, 26 października o 20:15, warszawianie podejmą na własnym stadionie Lecha Poznań w Ekstraklasie.
Dla rumuńskiego szkoleniowca będą to dwa mecze prawdy – i być może ostatnia szansa na utrzymanie stanowiska.
Źródło: sport.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze