Premier Donald Tusk, prezydent Karol Nawrocki oraz ministrowie energii i aktywów państwowych – Miłosz Motyka i Wojciech Balczun – przekazali kondolencje rodzinom dwóch górników, którzy ponieśli śmierć w wyniku tragicznego wypadku w kopalni Pniówek w Pawłowicach.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w drążonym chodniku na poziomie 1000, gdzie nastąpił gwałtowny wyrzut metanu wraz z masą skalną. Życie straciło dwóch pracowników kopalni. Okoliczności tragedii bada powołana w tym celu specjalna komisja.
Premier Donald Tusk napisał we wtorek rano w serwisie X, że „wszyscy łączymy się dziś w bólu z rodzinami dwóch górników, którzy zginęli w kopalni Pniówek”. Dodał również, że władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej zapewniły go o objęciu rodzin ofiar właściwą opieką oraz udzieleniu im wszelkiego możliwego wsparcia.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że z ogromnym smutkiem przyjął informację o śmierci górników. „Składając najszczersze wyrazy współczucia, łączę się w bólu i modlitwie z rodzinami oraz bliskimi zmarłych” – przekazał.
Kondolencje złożyli także ministrowie. Miłosz Motyka napisał, że z głębokim smutkiem przyjął wiadomość o tragedii, składając rodzinom, bliskim i współpracownikom ofiar wyrazy współczucia oraz słowa wsparcia w tym niezwykle trudnym czasie. Wojciech Balczun poinformował natomiast, że do późnych godzin wieczornych pozostawał w stałym kontakcie z zarządem JSW, licząc na uratowanie wszystkich górników. „Niestety, dwóch z nich zginęło. Rodzinom składam szczere kondolencje i łączę się w bólu” – napisał.
Szczegóły zdarzenia przedstawił wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Adam Rozmus. Jak poinformował, w poniedziałek po godz. 17 czujniki metanometrii automatycznej zarejestrowały nagłe wydzielenie się dużej ilości metanu w przodku na poziomie 1000, na głębokości około 900 metrów. W chwili zdarzenia trwało fedrowanie z użyciem wysokowydajnego kombajnu chodnikowego, a w rejonie pracowało 10 osób. Ośmiu górnikom udało się samodzielnie wycofać, z dwoma utracono kontakt.
Po sześciogodzinnej akcji ratowniczej odnaleziono poszukiwanych pracowników. Lekarz obecny na miejscu stwierdził ich zgon. Wiceprezes JSW zapewnił, że rodziny ofiar zostaną objęte szczególną opieką psychologiczną i materialną, w tym wypłatą należnych odszkodowań zgodnie z obowiązującymi uchwałami spółki. Zmarli górnicy mieli kilkunastoletni staż pracy, mieli 40 i 41 lat.
Tragiczne zdarzenie w Pniówku jest 14. i 15. wypadkiem śmiertelnym w polskim górnictwie w tym roku oraz 11. i 12. w kopalniach węgla kamiennego. Kopalnia Pniówek należy do zakładów o jednym z najwyższych w kraju wskaźników zagrożenia metanowego.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze