Rynek nieruchomości ma tendencję do najszybszego odrabiania strat poniesionych w wyniku inflacji spośród wszystkich innych rynków. Nieruchomości mieszkaniowe są traktowane jako "bezpieczna przystań" na czas kryzysu.
Choć ostatnie lata skłaniały większość graczy rynkowych raczej do oszczędzania niż odważnego inwestowania, to – zdaniem Michała Sapoty – obecnie można zauważyć zdecydowaną poprawę nastrojów w branży nieruchomości. A to, co inwestorzy w sektorze mieszkaniowym stracili w ostatnich kilkunastu miesiącach, będzie do nadrobienia w perspektywie już około dwóch lat.