Gdy większość mieszkańców Radomia zasiadała do świątecznych stołów, funkcjonariusze prowadzili wzmożone kontrole, dbając o bezpieczeństwo na drogach. Wśród interwencji znalazła się jedna, która szczególnie przykuła uwagę – kierowca, który postanowił udekorować swój samochód świątecznymi lampkami.
W trakcie Świąt Bożego Narodzenia radomscy policjanci prowadzili działania prewencyjne, a w noc wigilijną realizowali akcję „Moto Pasterka”. Na drogi wyjechało więcej patroli niż zwykle, a najczęściej popełnianym wykroczeniem okazała się nadmierna prędkość. Kilku kierowców straciło prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym.
Jednak to nie prędkość, a… świąteczna fantazja jednego z kierowców wywołała największe zainteresowanie. Na ulicy Wernera policjanci zatrzymali seata poruszającego się po zmroku z kolorowymi, migającymi lampkami zamontowanymi na karoserii. Dodatkowe oświetlenie nie tylko przyciągało wzrok, ale mogło także rozpraszać innych uczestników ruchu i stwarzać realne zagrożenie na drodze.
20-letni kierowca został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych za niezgodne z przepisami oświetlenie pojazdu. Policjanci nie pozwolili mu kontynuować jazdy w takiej formie – na miejscu musiał zdemontować wszystkie ozdoby. Funkcjonariusze podkreślają, że migające i kolorowe światła mogą oślepiać innych kierowców i znacząco obniżać bezpieczeństwo.
Tej samej nocy policjanci zatrzymali także kilku piratów drogowych. Na ulicy Warszawskiej 20-latek w bmw pędził 96 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h, a dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania. Przed północą na ulicy Wojska Polskiego 29-latek jechał 122 km/h, tracąc prawo jazdy i otrzymując wysoki mandat oraz punkty karne. Po godz. 1 kolejny młody kierowca przekroczył prędkość o ponad 50 km/h, a 19-latek na ulicy Młodzianowskiej, jadący w warunkach recydywy, został ukarany mandatem w wysokości 3000 złotych.
Policjanci przypominają, że nawet w świątecznej atmosferze przepisy ruchu drogowego obowiązują wszystkich. Samochód nie jest miejscem na eksperymenty, a droga nie wybacza brawury ani braku rozsądku. Funkcjonariusze mogą kontrolować i reagować, ale to od kierowców zależy najwięcej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze