Sobota upłynęła pod znakiem intensywnej aktywności politycznej. W Przysusze odbył się kongres Prawa i Sprawiedliwości, w Kijowie – spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy, a w Warszawie – równolegle konwencje Lewicy oraz Polski 2050. Każde z tych wydarzeń przyniosło istotne komunikaty i podkreśliło kluczowe linie podziału na scenie politycznej.
Jarosław Kaczyński, otwierając kongres PiS, uczcił minutą ciszy pamięć zmarłej Barbary Skrzypek – bliskiej współpracowniczki, której śmierć, według prezesa partii, była związana z działaniami obecnych władz.
W swoim wystąpieniu Kaczyński analizował przyczyny przegranej PiS: pandemię, decyzje Trybunału Konstytucyjnego, kryzys inflacyjny i oskarżenia korupcyjne. Zapowiedział jednocześnie konieczność odbudowy partii, stworzenia nowego programu oraz otwarcia się na młodsze pokolenie działaczy.
Nie zabrakło odniesień do „lewackiego szaleństwa” w instytucjach publicznych, potrzeby reformy ustrojowej i ostrzeżenia przed samozadowoleniem: „Musimy iść po więcej niż 40 proc. – z Konfederacją nie zbudujemy większości”.
Prezydent Andrzej Duda odbył niezapowiedzianą wizytę w Kijowie, gdzie spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim. Prezydent Ukrainy odznaczył Dudę Orderem Wolności za jego zaangażowanie na rzecz wspólnej sprawy.
Polski prezydent dziękował za decyzje dotyczące ekshumacji ofiar z Wołynia, wspominał o polsko-ukraińskiej współpracy gospodarczej i zbrojeniowej, a także wyraził przekonanie, że jego następca – Karol Nawrocki – będzie kontynuował te relacje. Sam Duda określił wizytę jako „symboliczne domknięcie rozdziału swojej kadencji”.
Polska 2050 podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z PSL w ramach projektu Trzecia Droga. Szymon Hołownia przekonywał, że rozdzielenie sił pozwoli obu partiom działać skuteczniej. Zapowiedział dalszą obecność w koalicji rządzącej, ale z większą determinacją w walce o kluczowe postulaty – m.in. zmianę zasad naliczania składki zdrowotnej, wsparcie mieszkaniowe i bezpieczeństwo cyfrowe dzieci.
Hołownia mocno akcentował: „Chcemy być partnerem, a nie tylko trybikiem w koalicji”.
Lewica również zebrała się w Warszawie, by podsumować swoje działania w rządzie. Wicepremier Krzysztof Gawkowski wymienił szereg osiągnięć: od programu in vitro i renty wdowiej po wsparcie dla nauczycieli i większe wydatki socjalne.
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała pilotaż skróconego czasu pracy, a Katarzyna Kotula poinformowała o pracach nad ustawą wdrażającą unijną dyrektywę przeciw przemocy. Minister nauki Marcin Kulasek mówił o dużych inwestycjach w akademiki.
Lewica chce utrzymać swój progresywny kurs, ale również apeluje do koalicjantów o większą współpracę i konkretne decyzje, takie jak powołanie Ministerstwa Mieszkalnictwa.
Wszystkie sobotnie wydarzenia – od mocnego wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, przez dyplomatyczną misję prezydenta Dudy w Kijowie, aż po strategiczne deklaracje Hołowni i Lewicy – pokazują, że polityczna rywalizacja w Polsce nabiera tempa. Przed nami czas decyzji, przegrupowań i przygotowań do kolejnego cyklu wyborczego.
Źródło: onet.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze