Straż Miejska w Płocku otrzymała zgłoszenie, że na jednej z posesji pies może potrzebować pomocy weterynaryjnej. Na miejscu właściciel stwierdził, że pies zdechł, że jego leczenie nie miało sensu, a on chciał mu ulżyć w cierpieniu. Wskazał miejsce, gdzie zakopał czworonoga. Sprawę wyjaśni policja.
Zgłoszenie o tym, że na jednej z posesji na płockim osiedlu Góry pies może potrzebować pomocy weterynaryjnej, wpłynęło anonimowo do strażników miejskich - poinformowała we wtorek rzeczniczka płockiej Straży Miejskiej st. insp. Jolanta Głowacka. Po jego otrzymaniu strażnicy natychmiast udali się pod wskazany adres, gdzie zastali właściciela czworonoga.