Znakomitym akcentem zakończyli rywalizację w Pucharze Świata polscy łyżwiarze szybcy. Podczas finałowych zawodów w niemieckim Inzell biało-czerwoni trzykrotnie stawali na podium na dystansie 500 metrów. Wśród mężczyzn triumfował Damian Żurek, ustanawiając rekord toru czasem 34,06, a trzecie miejsce zajął Marek Kania (34,29). Rywalizację kobiet wygrała Kaja Ziomek-Nogal z wynikiem 37,25.
Żurek w niedzielę zmierzył się w ostatniej parze z głównym konkurentem, Amerykaninem Jordanem Stolzem. Już dwa dni wcześniej Polak „korespondencyjnie” pokonał mistrza Europy, bijąc rekord obiektu. W decydującym starcie jeszcze poprawił najlepszy czas w Max Aicher Arenie – 34,06 – i o 0,04 s wyprzedził Stolza. Kania przez długi czas prowadził w zawodach, lecz ostatecznie musiał uznać wyższość tylko tej dwójki.
Pozostali Polacy uplasowali się dalej: Piotr Michalski był 14. (34,66), a w grupie B Kacper Abratkiewicz zajął 15. miejsce (35,46).
Końcową klasyfikację generalną 500 m wygrał Stolz z dorobkiem 499 punktów – Amerykanin zwyciężał w pięciu z dziewięciu startów. Żurek zakończył sezon na drugim miejscu (441 pkt), Kania był 12. (255), a Michalski zamknął czołową dwudziestkę z wynikiem 181 punktów.
W rywalizacji kobiet Ziomek-Nogal startowała w ostatniej parze z mistrzynią olimpijską Erin Jackson. Amerykanka ukończyła zawody dopiero na siódmym miejscu, a Polka – zgodnie ze statusem mistrzyni Europy – sięgnęła po zwycięstwo, wyprzedzając o 0,36 s Niemkę Sophie Warmuth i o 0,37 s Holenderkę Marrit Fledderus.
Ziomek-Nogal zakończyła sezon PŚ na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej (344 pkt), ustępując jedynie Holenderce Femke Kok (420), która w niedzielę nie wystartowała. Wysokie lokaty zajęły także Martyna Baran – siódma (291 pkt) oraz Andżelika Wójcik – 11. (278). W samych zawodach Wójcik była szósta (37,83), Baran dziewiąta (37,89), a w grupie B Karolina Bosiek uplasowała się na trzeciej pozycji (38,48).
W biegach masowych Polacy nie liczyli się w walce o czołowe miejsca – zwyciężyli Holenderka Marijke Groenewoud oraz Czech Metoděj Jílek. Zawody zakończyły sprinty drużynowe. Polska ekipa w eksperymentalnym składzie: Abratkiewicz, Szymon Wojtakowski i Mateusz Śliwka zajęła szóste miejsce (1.21,11). Konkurencję – nieobecną w programie olimpijskim – wygrali Amerykanie, bijąc rekord toru (1.17,61). Reprezentacja USA triumfowała również w klasyfikacji końcowej (114 pkt), a Polacy, po dwóch startach, zostali sklasyfikowani na czwartej pozycji (81 pkt).
Łącznie podczas weekendu w Inzell biało-czerwoni aż sześciokrotnie meldowali się na podium. Żurek dwukrotnie wygrał 500 m i był drugi na 1000 m, Ziomek-Nogal zwyciężyła i zajęła trzecie miejsce na 500 m, a Kania w drugim starcie na tym dystansie uplasował się na trzeciej pozycji.
Teraz polscy panczeniści skupiają się na przygotowaniach do zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Pierwszą konkurencję – 3000 m kobiet – zaplanowano na 7 lutego. Sezon zwieńczą marcowe mistrzostwa świata w wieloboju i wieloboju sprinterskim w holenderskim Heerenveen.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze