Wracamy do głośnej sprawy podwójnego zabójstwa w Raciążu. 29-letni wnuczek ofiar przebywa obecnie w zakładzie karnym we Włocławku. Jak ustalił reporter TVP3 Warszawa, Łukasz Wielechowski, mężczyzna w prokuraturze szczegółowo opisywał przebieg zbrodni.
Jak informuje TVP3 Warszawa, śledczy korygują wcześniejsze informacje dotyczące momentu popełnienia przestępstwa. Do zabójstwa mogło dojść już we wtorek wieczorem lub w środę nad ranem, a nie – jak początkowo podawano – w środę po południu.
W rozmowie z reporterem TVP3 Warszawa prokurator Ewa Ambroziak z Prokuratura Rejonowa w Płońsku wskazała:
– Pokrzywdzeni zostali zabici, kiedy byli w piżamach – mogło to być więc wczesnym rankiem lub późnym wieczorem.
Jak przekazała TVP3 Warszawa, 29-latek przyznał się do winy i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Opisał moment śmierci babci, jednak – według ustaleń stacji – nie potrafił dokładnie odtworzyć, w jaki sposób zabił dziadka ani jak doszło do rozczłonkowania jego ciała.
Z ustaleń prokuratury wynika, że najpierw zginęła kobieta. Została zaatakowana ostrymi narzędziami – maczetą i siekierą.
– Sprawca próbował babci uciąć nogi. Na kolanach ujawniono charakterystyczne cięcia – mówiła prokurator Ewa Ambroziak w rozmowie z TVP3 Warszawa.
Następnie 29-latek miał zabić dziadka, który – jak przekazano – był osobą schorowaną i fizycznie słabszą. Ciało zostało przeniesione z drugiego piętra do piwnicy i ukryte pod stertą węgla.
– Dziadek został ściągnięty z drugiego piętra do piwnicy. Jego ciało znaleziono pod stertą węgla – poinformowała prokurator w rozmowie z reporterem stacji.
Jak ustaliła TVP3 Warszawa, 29-latek przebywa obecnie w Zakładzie Karnym we Włocławku. Według informacji stacji decyzja o osadzeniu go właśnie tam była celowa – w Płocku karę 25 lat więzienia odbywa jego ojciec, skazany za zabójstwo żony, czyli matki podejrzanego.
Zatrzymany został tymczasowo aresztowany. Ma zostać skierowany do jednostki z oddziałem psychiatrycznym, gdzie przejdzie obserwację sądowo-psychiatryczną.
Miejsce ukrycia zwłok wskazał sam sprawca. Po dokonaniu zbrodni próbował – jak podaje TVP3 Warszawa – odebrać sobie życie, zażywając dużą ilość tabletek.
Reporterzy TVP3 Warszawa przypominają, że siedem lat temu w tej samej rodzinie doszło do innej tragedii. Ojciec 29-latka zabił jego matkę, a następnie podpalił samochód z jej ciałem. Został za to skazany na 25 lat więzienia.
Za podwójne zabójstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Wyniki sekcji zwłok, która ma odbyć się w Warszawie, mogą przynieść kolejne kluczowe ustalenia w tej sprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze