Chwile grozy przeżyli mieszkańcy mazowieckiej Kobylej Woli, gdy 68-latek zawiesił na ogrodzeniu pocisk moździerzowy i groził sąsiadom wysadzeniem domu. Na miejscu interweniowała policja i saperzy z Wesołej.
Poniedziałkowe popołudnie w Kobylej Woli (gmina Górzno, woj. mazowieckie) mieszkańcy zapamiętają na długo. Około godziny 16 sąsiad zgłosił na policję, że na ogrodzeniu jego posesji pojawił się skorodowany pocisk moździerzowy.
Na miejsce natychmiast przybyli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie. – Funkcjonariusze z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego potwierdzili, że obiekt na sznurku to rzeczywiście pocisk moździerzowy. Znajdował się zaledwie kilka metrów od publicznej drogi! – relacjonuje podkom. Małgorzata Pychner, rzeczniczka policji w Garwolinie.
Policja ustaliła, że za incydentem stoi 68-letni mieszkaniec wsi, który od kilku dni groził sąsiadowi i jego babci wysadzeniem domu. Mężczyzna miał również twierdzić, że posiada więcej podobnych „eksponatów”.
Podczas przeszukania posesji nie znaleziono innych niebezpiecznych przedmiotów. Do akcji wkroczyli także saperzy z Jednostki Wojskowej w Wesołej, którzy potwierdzili, że pocisk nie zawierał materiału wybuchowego ani zapalnika.
68-latek został zatrzymany przez policję. Śledczy będą teraz ustalać, jakie dokładnie zarzuty mu przedstawić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze