Warszawskie Łazienki Królewskie i Park Agrykola nie będą miejscem kolejnych koncertów z cyklu „Let’s Make Them Care”. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Marcin Dawidowicz wydał w tej sprawie jednoznaczne stanowisko: urząd nie wyraził zgody na organizację wydarzeń, a co więcej – nikt o taką zgodę nawet nie wystąpił. To kolejny rozdział głośnej debaty wokół imprez masowych organizowanych w historycznych przestrzeniach stolicy po kontrowersyjnej imprezie techno na terenie Pałacu w Wilanowie.
Sprawa wypłynęła podczas czwartkowej sesji Rady Warszawy. Sekretarz miasta Maciej Fijałkowski poinformował radnych, że organizatorzy cyklu „Let’s Make Them Care” rozważali trzy lokalizacje: Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Łazienki Królewskie oraz Park Agrykola. To właśnie koncert w Wilanowie, który odbył się na początku maja, wywołał falę krytyki mieszkańców, przyrodników i części polityków.
W piątek Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków przesłał oficjalne oświadczenie, w którym podkreślono, że urząd nie wydawał żadnej zgody na organizację koncertów w Łazienkach ani w Parku Agrykola. Jak zaznaczono, Muzeum Łazienki Królewskie ani żadna inna instytucja nie zwracały się do konserwatora w tej sprawie.
Stanowisko urzędu nie pozostawia wątpliwości także z powodów formalnych. Zarówno Łazienki Królewskie, jak i Park Agrykola znajdują się pod ścisłą ochroną konserwatorską. Oba obszary są wpisane do rejestru zabytków, leżą również w granicach Pomnika Historii obejmującego historyczny układ Warszawy wraz z Traktem Królewskim i Wilanowem. Dodatkowo znajdują się na terenie parku kulturowego „Historyczne Centrum Warszawy”.
Decyzja konserwatora wpisuje się w szerszą dyskusję, która rozgorzała po nocnej imprezie techno Circoloco zorganizowanej na dziedzińcu Pałacu w Wilanowie. Wydarzenie trwało do wczesnych godzin porannych, a mieszkańcy Wilanowa i okolic skarżyli się na hałas słyszalny nawet kilka kilometrów od miejsca koncertu.
W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się zdjęcia zniszczonych trawników i śladów po ciężkim sprzęcie. Swoje obawy zgłaszali także przyrodnicy. Działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków alarmowali, że tego typu wydarzenia mogą mieć negatywny wpływ na zwierzęta żyjące w zabytkowych parkach, szczególnie na ptaki w okresie lęgowym.
Sprawą zainteresowały się kolejne instytucje. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska skierowała zawiadomienie do policji, działania podjął również Rzecznik Praw Obywatelskich. Kontrolę przeprowadził także urząd konserwatorski.
Wokół wydarzenia szybko pojawił się także polityczny spór. Radni PiS, Lewicy oraz ruchów miejskich zarzucali prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu brak zdecydowanej reakcji i niewystarczające działania, które mogłyby zapobiec organizacji imprezy. Z kolei radni Koalicji Obywatelskiej odpowiadali, że teren Pałacu w Wilanowie nie należy do miasta, a samorząd nie miał realnych narzędzi, by zablokować wydarzenie.
Najpoważniejsze konsekwencje pojawiły się jednak po stronie samego muzeum. W czwartek wiceministra kultury Marta Cienkowska odwołała ze stanowiska dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Pawła Jaskanisa. Resort kultury poinformował, że powodem były naruszenia warunków organizacyjno-finansowych funkcjonowania muzeum oraz działania godzące w dobre imię instytucji.
Dodatkowo miasto Warszawa wycofało patronat nad całym cyklem „Let’s Make Them Care”, który jeszcze kilka tygodni temu miał być jednym z najgłośniejszych wydarzeń muzycznych tej wiosny w stolicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze