41-latek z Sokołowa Podlaskiego (Mazowieckie) wezwał służby do rzekomego rodzącej kobiety. Kiedy mundurowi przyjechali na miejsce, okazało się, że ciężarnej nie ma, a mężczyzna, który dzwonił na numer alarmowy, jest pijany.
Rzeczniczka sokołowskiej policji mł. asp. Aleksandra Borowska poinformowała, że zgłaszający twierdził, że kobieta potrzebuje pilnej pomocy, bo za moment urodzi dziecko.