Szarpanie kobiety, ucieczka samochodem bez świateł, brak uprawnień i 1,2 promila alkoholu w organizmie – to bilans wieczornej eskapady mężczyzny zatrzymanego przez policjanta z Woli, który działał mimo że był po służbie.
Nie każdy bohater nosi mundur przez całą dobę – czasem wystarczy czujność i zdecydowana reakcja. Policjant z Wydziału Kryminalnego Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV, wracając prywatnie do domu, zauważył agresywne zachowanie mężczyzny wobec kobiety. Gdy tylko zareagował, sprawca wsiadł do auta i ruszył z piskiem opon.