Ponad dwa promile alkoholu, balkon jako wyjście „do sklepu” i przerażony 12-letni syn – interwencja służb na Targówku zakończyła się umieszczeniem dziecka w pogotowiu opiekuńczym, a jego matki w izbie wytrzeźwień. O przyszłości chłopca zadecyduje sąd rodzinny.
Zgłoszenie, które otrzymali we wtorek, chwilę przed 17.00 policjanci z Wydziału Wywiadowczo - Patrolowego komisariatu na Targówku dotyczyło kobiety, która przechodziła przez barierkę balkonu na pierwszym piętrze, najprawdopodobniej z zamiarem wyskoczenia przez niego. To samo zgłoszenie otrzymali ratownicy i strażacy. Ci otworzyli drzwi mieszkania. Wewnątrz, oprócz kobiety, był też jej 12-letni syn, wyraźnie wystraszony całą sytuacją.