Miniaturowe urządzenie wszczepiane wraz z narządem pozwala wykryć wczesne oznaki odrzucenia nawet o trzy tygodnie wcześniej niż obecne metody – informuje „Science”.
Monitorowanie stanu przeszczepionej nerki to problem ponad 250 000 osób tylko w USA. Najłatwiejszym sposobem monitorowania stanu nerek jest pomiar określonych wskaźników we krwi. Śledząc poziom kreatyniny i azotu mocznikowego we krwi pacjenta, lekarze mogą uzyskać wgląd w czynność nerek, jednak stężenia te mogą się zmieniać z przyczyn niezwiązanych z odrzuceniem narządu. Dlatego obserwowanie tych biomarkerów nie jest ani czułe, ani specyficzne, prowadząc czasami do fałszywie ujemnych lub dodatnich wyników.