Wysokie ceny ropy zagrażają globalnej gospodarce ponownym wzrostem inflacji - ocenia Polski Instytut Ekonomiczny w najnowszej edycji Tygodnika Gospodarczego PIE. Przypomina szacunki, że na koniec roku na rynku może brakować 2,7 mln baryłek dziennie.
Jak przypomina PIE, według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), deficyt podaży w IV kwartale 2023 r. miał wynieść ok. 1 mln baryłek dziennie, jednak w obliczu decyzji Arabii Saudyjskiej o przedłużeniu cięcia wydobycia o 1 mln baryłek dziennie i Rosji o ograniczeniu eksportu o 0,3 mln baryłek dziennie do końca roku może spowodować deficyt ropy rzędu 2,7 mln baryłek dziennie w IV kwartale 2023 r. Część ośrodków analitycznych sugeruje wzrost cen ropy do 100 dol. za baryłkę jeszcze w tym roku, co może odłożyć w czasie wychodzenie ze spowolnienia krajów konsumenckich - wskazuje Instytut.