Poważne utrudnienia na linii M1 warszawskiego metra po wypadku na stacji Pole Mokotowskie. Pociągi kursują w zmienionej organizacji, część stacji została wyłączona, a miasto uruchamia komunikację zastępczą. Problemy mogą potrwać dłużej.
Niedzielny poranek nie przyniósł dobrych wiadomości dla pasażerów warszawskiego metra. W wyniku wypadku na stacji Pole Mokotowskie doszło do poważnych zakłóceń w kursowaniu pociągów na linii M1, jednej z najważniejszych arterii komunikacyjnych stolicy.
Jak poinformowała rzeczniczka Metra Warszawskiego Anna Bartoń, ruch został podzielony na kilka odcinków. Pociągi kursują w dwóch pętlach: od Kabat do Wilanowskiej oraz od Centrum do Młocin. Dodatkowo w przeciwnym kierunku składy jeżdżą od Młocin do stacji Świętokrzyska.
Z użytkowania całkowicie wyłączono kilka centralnych stacji: Politechnika, Pole Mokotowskie, Racławicka i Wierzbno. To właśnie ten fragment trasy, przebiegający przez gęsto zaludnione i często uczęszczane rejony miasta, powoduje największe utrudnienia dla pasażerów.
Służby nie podają jeszcze szczegółów dotyczących samego wypadku, jednak wiadomo, że sytuacja jest na tyle poważna, iż utrudnienia mogą potrwać przez dłuższy czas. Oznacza to konieczność szukania alternatywnych sposobów przemieszczania się po mieście.
Z pomocą pasażerom ruszył Zarząd Transportu Miejskiego, który rozpoczął uruchamianie zastępczej linii autobusowej ZM1. Autobusy mają kursować na trasie łączącej Metro Wilanowska ze stacją Świętokrzyska, przejeżdżając m.in. przez Puławską, aleję Niepodległości i Marszałkowską.
Dla wielu warszawiaków oznacza to jednak wydłużony czas podróży i konieczność przesiadek. Szczególnie uciążliwe mogą być godziny popołudniowe, kiedy ruch w mieście tradycyjnie rośnie.
Służby apelują o śledzenie komunikatów i planowanie podróży z wyprzedzeniem. Na razie nie wiadomo, kiedy sytuacja wróci do normy, ale jedno jest pewne – niedziela na linii M1 upływa pod znakiem chaosu i dużych utrudnień.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze