W sieci znów pojawił się „Paracetamol Challenge” – niebezpieczna moda, w której młodzi ludzie zażywają duże dawki leków przeciwbólowych, by nagrywać swoje reakcje i chwalić się nimi w internecie. Eksperci ostrzegają: to nie zabawa, a igranie z życiem.
Paracetamol Challenge powraca co kilka miesięcy na TikToku i innych platformach społecznościowych. To „wyzwanie”, które polega na połykaniu tabletek przeciwbólowych, syropów czy kropli, a następnie publikowaniu nagrań w sieci. W wielu przypadkach kończy się wizytą w szpitalu, a czasem – tragedią.
– To challenge, którego niby nie ma, a jednak dzieci nagrywają filmiki, połykają tabletki i lądują w szpitalach. Tracą zdrowie, a niekiedy życie – mówią eksperci zajmujący się bezpieczeństwem dzieci w sieci.
Problemem jest łatwa dostępność paracetamolu i innych preparatów. – Na stacjach benzynowych czy w popularnych sieciach sklepów leki przeciwbólowe leżą przy kasach. Sprzedawane są bez ograniczeń wiekowych, a dzieci mogą je kupić bez problemu – zauważa Kinga Szostko, twórczyni aplikacji KidsAlert.pl.
To właśnie z takich środków młodzi ludzie przygotowują tzw. „koktajle odurzające”, które mogą prowadzić do poważnych zatruć.
Paracetamol jest jednym z najczęściej stosowanych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych. W zalecanych dawkach jest bezpieczny, ale jego przedawkowanie może prowadzić do ostrej niewydolności wątroby.
– Jeśli ktoś weźmie zbyt dużą dawkę, organizm nie nadąża z neutralizacją toksycznych związków i dochodzi do martwicy komórek wątroby – tłumaczy prof. Marek Krawczyk, chirurg i specjalista transplantologii. – W skrajnych przypadkach jedynym ratunkiem jest przeszczepienie wątroby.
Statystyki są alarmujące. W warszawskim szpitalu Praskim tylko w ubiegłym roku leczono 49 osób po zatruciu paracetamolem, w tym 16 z uszkodzeniem wątroby. W USA aż połowa przypadków ostrej niewydolności wątroby to efekt nadużywania tego leku.
Dlaczego młodzi ludzie podejmują tak ryzykowne działania? Psycholog dziecięca Ewa Bensz-Smagała wskazuje trzy główne powody: potrzebę zauważenia, skłonność do eksperymentowania i presję rówieśniczą.
– Balansowanie na krawędzi, sięganie po zakazane i szokowanie otoczenia to naturalne zachowania dorastających nastolatków. Niestety dziś granica przesuwa się coraz dalej – żeby zdobyć „lajki”, trzeba ryzykować zdrowiem i życiem – wyjaśnia.
Eksperci ostrzegają też przed tzw. efektem Wertera – nagłaśnianie niebezpiecznych trendów bez odpowiedniego kontekstu sprawia, że kolejne osoby mogą je naśladować.
Regularnie rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach.
Kontrolować, jakie treści oglądają w internecie.
Uczyć krytycznego podejścia do „trendów” w sieci.
Reagować na sygnały, że dziecko eksperymentuje z lekami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze