Śledztwo dotyczące pożaru warszawskiego centrum handlowego Marywilska 44 wciąż trwa, a prokuratura ujawnia kolejne szczegóły. Jak informuje rzecznik Prokuratury Krajowej, Przemysław Nowak, głównym badanym wątkiem jest możliwość podpalenia obiektu na zlecenie obcego wywiadu. Jednocześnie podkreślił, że żadna osoba w Polsce ani na Litwie nie usłyszała zarzutów w związku z tym zdarzeniem.
Sprawa nabiera międzynarodowego wymiaru, ponieważ litewska prokuratura już wcześniej wskazała, że za podpaleniem sklepu IKEA w Wilnie oraz hali Marywilska 44 mogą stać rosyjskie służby specjalne. Premier Donald Tusk potwierdził w mediach społecznościowych, że litewskie doniesienia dotyczą właśnie pożaru warszawskiego centrum handlowego.