Policja prowadzi czynności wyjaśniające po nocnym incydencie, do którego doszło na stacji metra Stokłosy w Warszawie. Nieznani sprawcy zdewastowali wagon jednego ze składów, nanosząc na niego graffiti. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring oraz dokumentują zdarzenie.
Jak poinformował mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji, zgłoszenie wpłynęło w nocy z piątku na sobotę, około godziny 1:40. Dyżurny Metra Warszawskiego poinformował o grupie osób malujących sprayem jeden z wagonów pociągu stojącego na stacji Stokłosy.
Na miejsce skierowano patrol policji, jednak po przybyciu funkcjonariuszy sprawców już tam nie było. Policjanci zabezpieczyli materiał z monitoringu i wykonali czynności procesowe mające na celu ustalenie przebiegu zdarzenia oraz identyfikację uczestników. Postępowanie jest w toku.
Nagranie przedstawiające dewastację pojawiło się w mediach społecznościowych, m.in. na platformie X. Na filmie widać grupę zamaskowanych osób, które nanoszą graffiti na stojący na stacji skład metra. Część osób ubrana była w białe kombinezony lakiernicze, inne w ciemne ubrania. Słychać także okrzyki zachęcające do szybkiego działania.
Na miejscu znajdowali się pasażerowie, którzy byli świadkami zdarzenia. W internecie pojawiły się również inne nagrania, w tym wykonane z wnętrza wagonu.
Relacje publikowane w mediach społecznościowych sugerują, że w akcji mogło brać udział od siedmiu do dziewięciu osób. Zanim na miejsce przyjechała policja, grupa miała zdążyć uciec.
W sieci pojawiły się też informacje, że sprawcy mogli unieruchomić skład, zaciągając hamulce bezpieczeństwa. Te doniesienia nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez służby.
To kolejny przypadek dewastacji wagonów warszawskiego metra. Podobne zdarzenia odnotowano już wcześniej — m.in. na początku 2023 i 2024 roku, gdy wandale również nanosili graffiti na składy.
Policja apeluje do świadków zdarzenia o kontakt i przekazywanie wszelkich informacji, które mogą pomóc w identyfikacji sprawców. Za zniszczenie mienia grozi odpowiedzialność karna oraz konieczność pokrycia kosztów naprawy.
Źródło: PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze