W Zakopanem powstaje budynek, który trudno zignorować. Przy ul. Chałubińskiego dobiega końca budowa tzw. Hotelu Bajkowego, zaprojektowanego przez Sebastiana Pitonia – architekta znanego z ekscentrycznych poglądów, stylu i upodobania do wizualnej przesady. Niektórzy nazywają go „zakopiańskim Gaudim”. Inni widzą w jego twórczości raczej architektoniczny kabaret.
Trudno się dziwić. Wystarczy jedno spojrzenie na elewację nowego hotelu, by mieć wątpliwości, czy to jeszcze budynek, czy już scenografia z kreskówki. Gdzieniegdzie przypomina zamek Gargamela, gdzieniegdzie Hobbiton, a gdzieniegdzie po prostu... chaos. Jak zauważa serwis muratorplus.pl, pytania nasuwają się same: „Władca Pierścieni, Smerfy czy bajka bez scenariusza? Zachwyt czy konsternacja?”
W mediach społecznościowych zawrzało. Pod wpisami zapowiadającymi otwarcie budynku – m.in. na profilu Buduje się w Polsce – pojawiły się dziesiątki komentarzy. Dominują głosy krytyczne. Użytkownicy piszą o „architektonicznym koszmarze”, „kiczu dla turystów z niskim progiem estetycznym” i „wizualnej samowolce”. Choć część komentujących doceniła ogrom pracy i konsekwencję w stylu, trudno nie odnieść wrażenia, że to inwestycja wywołująca raczej konsternację niż zachwyt.
Sebastian Pitoń, z charakterystyczną dla siebie pewnością siebie, nazywa obiekt „ultrazakopiańskim”. Jak tłumaczył, projekt ma być „bajkową, bezkompromisową wersją stylu zakopiańskiego”, inspirowaną twórczością Stanisława Witkiewicza i Antonia Gaudiego. Tyle że do Sagrady Famílii droga daleka.
Hotel Bajkowy to niejedyny nowy budynek w Zakopanem, który wzbudza sprzeciw. W ostatnich miesiącach kontrowersje budziły również Mountain Diamond Resort przy ul. Piłsudskiego czy rozbudowa hotelu Sośnica przy Modrzejewskiej. Mieszkańcy alarmują, że architektoniczny rozjazd osiąga punkt krytyczny – miasto coraz bardziej przypomina zbiór samodzielnych wizji inwestorów niż spójną przestrzeń publiczną.
Na ten problem uwagę zwracają też lokalne władze. – Mamy do czynienia z silną presją inwestorów. Pojawiają się wpływy, pieniądze, a czasem i pokazówki pod urzędem. Ale urzędu miasta nikt sobie nie kupi – póki my tu jesteśmy – mówił w lutym wiceburmistrz Bartłomiej Bryjak na posiedzeniu Rady Miasta. Samorząd przyjął uchwałę, która ma ograniczyć powstawanie obiektów niepasujących do górskiego charakteru Zakopanego.
Czy to powstrzyma kolejnych „Gaudich z Krupówek”? Czas pokaże. Póki co, Hotel Bajkowy gotów jest przyjąć pierwszych gości – pytanie tylko, czy przyjezdnych urzeknie bajka, czy przerazi koszmar.
Źródło: interia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze