Na warszawskim lotnisku Chopina uwagę funkcjonariuszy mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej wzbudziła przesyłka z Singapuru. Miała zawierać nawóz. Okazało się, że jest w niej ponad osiemset kilogramów niebezpiecznych leków. Szacunkowa wartość rynkowa przemytu to prawie 4,3 mln zł.
Zgodnie z deklaracją celną paczka z Singapuru miała zawierać fosforyty, wykorzystywane m.in. do produkcji sztucznych nawozów fosforowych i nawozów mineralnych.