Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego poinformował o incydencie, do którego doszło w miniony weekend. Nieznany sprawca uszkodził rosnące na terenie ogrodu okazy jemioły pospolitej ( Viscum album ) – rośliny półpasożytniczej.
„Z przykrością informujemy o zdarzeniu, które może być dla Was również okazją do poznania specyfiki ogrodów botanicznych. Apelujemy o niepodejmowanie samodzielnych działań w naszych kolekcjach roślin” – przekazał Ogród Botaniczny UW w mediach społecznościowych. Zniszczone zostały okazy jemioły rosnące na niewielkiej jabłoni. Jak wyjaśnia placówka, rośliny te rozwijają się bardzo powoli – obecne egzemplarze zostały wysiane w 2018 roku z nasion celowo przyklejonych do pnia drzewa.
„To duża strata, ponieważ dopiero w tym roku rośliny osiągnęły większy rozmiar” – podkreśla ogród.
Jemioła pełniła w kolekcji funkcję edukacyjną. Została umieszczona na wysokości wzroku, aby odwiedzający mogli z bliska przyjrzeć się tej ciekawej roślinie. W naturalnych warunkach półpasożyt zwykle rozwija się wysoko w koronach drzew, co utrudnia jego obserwację.
Ogród przypomina, że w polskich ogrodach botanicznych rzadko można zobaczyć rośliny pasożytnicze i półpasożytnicze. Choć jemioła pospolita jest w naszym kraju gatunkiem powszechnym, jej uprawa w kontrolowanych warunkach nie należy do łatwych.
Jemioła ( Viscum album ) to przedstawiciel rodziny sandałowcowatych. Na całym świecie opisano około 100 gatunków tego rodzaju, najczęściej występujących w strefach tropikalnych Afryki. W Europie jemioła znajduje dogodne warunki do życia w koronach drzew, a postępujące ocieplenie klimatu sprzyja jej rozprzestrzenianiu.
W Polsce występują trzy podgatunki jemioły:
jemioła zwyczajna – rośnie głównie na drzewach liściastych,
jemioła jodłowa – pasożytuje wyłącznie na jodłach,
jemioła rozpierzchła – spotykana na sosnach i świerkach.
Roślina może przetrwać na jednym drzewie nawet 30 lat, pobierając z niego wodę i sole mineralne, a częściowo także związki organiczne. W naturze jej nasiona roznoszą ptaki – głównie jemiołuszki i paszkoty.
W ostatnich latach coraz częściej można obserwować rozrastające się zielone kule jemioły w koronach drzew w całej Polsce. To efekt nie tylko zmian klimatycznych, lecz także osłabienia drzew wskutek działalności człowieka i presji środowiskowej. Silne, zdrowe drzewa potrafią obronić się przed półpasożytem – osłabione stają się jego naturalnym celem.
Źródło: zielona.interia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze