Inspiracją do napisania książki była chęć odkrycia prawdy o największych niemieckich dynastiach przedsiębiorców, właścicieli takich marek jak BMW, Porsche, Dr Oetker czy Allianz, żeby wymienić tylko kilka przykładów – przyznał autor "Nazistowskich miliarderów", holenderski dziennikarz David de Jong.
"Prawda była fałszowana. Potomkowie celebrowali osiągnięcia biznesowe swoich ojców czy dziadków, zupełnie pomijając ich zbrodnie wojenne czy przynależność do partii nazistowskiej NSDAP lub SS. Przejawami tego oszustwa są tworzone przez nich fundacje charytatywne, finansowe wsparcie uniwersytetów, fundowanie różnego rodzaju nagród i stypendiów. Generalnie takie wybielanie historii było powodem, dla którego zdecydowałem się opisać to w książce" – wyjaśnił de Jong.