Do niewiarygodnego i szokującego zdarzenia doszło we wtorek na trasie S8 w Warszawie, gdzie 35-letni mężczyzna, po zażyciu narkotyków, z niewiadomych powodów wyszedł z jadącego auta i przez kilka minut podróżował na jego dachu. Nagrania tego absurdalnego incydentu szybko obiegły sieć. Chwile później mężczyzna spadł z pojazdu, a auto, w którym nikogo już nie było, uderzyło w inne, dostawcze auto. Jednak to nie koniec – wkrótce potem 35-latek przyczepił się do naczepy ciężarówki i jechał dalej, by na końcu rozebrać się i spacerować nago wśród samochodów na ekspresówce.
Do zdarzenia doszło około południa w okolicy ulicy Marywilskiej. Przechodnie i kierowcy zarejestrowali moment, w którym mężczyzna stoi na dachu samochodu osobowego, wykonując gesty sugerujące, że kieruje autem. Niedługo potem pojazd zjechał na pas awaryjny, obcierając się o barierki energochłonne.