Reklama

Myjesz zęby źle? Ryzykujesz ciężką chorobę płuc

Zły stan zdrowia jamy ustnej może sprzyjać rozwojowi infekcji płuc. Szczególne znaczenie mają choroby przyzębia, obecność płytki bakteryjnej oraz zaburzenia mikrobiomu, które mogą zwiększać ryzyko zapalenia płuc, nasilać przebieg chorób przewlekłych i pogarszać wydolność oddechową – wskazują naukowcy, m.in. z wrocławskich uczelni, w publikacji na łamach Journal of Clinical Medicine.

Wśród autorów przeglądu naukowego znaleźli się dr hab. Jacek Matys z Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej oraz dr hab. Maciej Dobrzyński, prof. UMW, kierujący Katedrą i Zakładem Stomatologii Dziecięcej i Stomatologii Przedklinicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu – poinformowała w środowym komunikacie uczelnia.

Analiza zgromadzonych danych nie pozostawia wątpliwości: im gorszy stan jamy ustnej, tym większe prawdopodobieństwo infekcji dolnych dróg oddechowych. Wyniki ponad 20 badań pokazują, że procesy zachodzące w jamie ustnej – zwłaszcza zapalenie przyzębia, obecność biofilmu oraz zaburzenia mikrobiomu – mogą zwiększać ryzyko zapalenia płuc, zaostrzać choroby przewlekłe, a nawet negatywnie wpływać na funkcje oddechowe.

Reklama

– Najistotniejszymi klinicznie czynnikami stanu jamy ustnej, które mogą modyfikować ryzyko infekcji dolnych dróg oddechowych, pozostają choroby przyzębia oraz rozbudowany biofilm bakteryjny – podkreśla dr hab. Jacek Matys.

Biofilm, czyli płytka bakteryjna – zwłaszcza ta zalegająca poddziąsłowo – stanowi rezerwuar drobnoustrojów, które mogą przedostawać się do dolnych dróg oddechowych na skutek mikroaspiracji. W ten sposób do płuc mogą trafiać bakterie takie jak Klebsiella, Pseudomonas, Prevotella czy Veillonella, dobrze znane pulmonologom jako patogeny szpitalne.

Reklama

Jeszcze większe zagrożenie stwarza przewlekły stan zapalny przyzębia. – Przewlekłe zapalenie tkanek podporowych zębów, wywołane przez patogeny periodontologiczne, sprzyja zarówno ich kolonizacji wzdłuż nabłonka dróg oddechowych, jak i nasileniu miejscowej reakcji zapalnej, co może osłabiać ochronną barierę śluzówkową – wyjaśnia ekspert.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest dysbioza jamy ustnej, czyli zaburzenie naturalnego składu mikrobiomu, które sprzyja obecności bakterii typowych dla układu oddechowego. W takich warunkach łatwiej dochodzi do zakażeń. Choć kluczową rolę odgrywają choroby przyzębia, autorzy podkreślają, że znaczenie ma również próchnica – zwłaszcza w zaawansowanej postaci. Aktywna próchnica bywa wskaźnikiem zaburzonego ekosystemu jamy ustnej i niewystarczającej higieny, a w cięższych przypadkach może zwiększać ryzyko aspiracji bakterii.

Reklama

W przeglądzie uwzględniono liczne badania prowadzone na oddziałach intensywnej terapii oraz w domach opieki. Wynika z nich jednoznacznie, że regularna i właściwa higiena jamy ustnej istotnie zmniejsza ryzyko zapalenia płuc, w tym także zapaleń związanych z wentylacją mechaniczną.

– Wprowadzenie ustandaryzowanych procedur higieny jamy ustnej jest możliwe i ma solidne uzasadnienie kliniczne. Analizowane badania jasno pokazują, że intensywna higiena oraz regularne kontrole stomatologiczne znacząco redukują ryzyko zapaleń płuc – zaznacza dr hab. Matys.

Reklama

Zdaniem autorów, wdrożenie w szpitalach standardowych procedur higieny jamy ustnej mogłoby realnie ograniczyć liczbę ciężkich powikłań oddechowych, a nawet uratować życie pacjentów oddziałów intensywnej terapii.

– Integracja opieki stomatologicznej z profilaktyką i leczeniem infekcji dróg oddechowych powinna być postrzegana jako element poprawy jakości i bezpieczeństwa opieki medycznej, a nie jako działanie fakultatywne – podsumowuje dr hab. Jacek Matys.

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/01/2026 15:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości