Hiszpania pokonała Austrię 3:0 (1:0) w meczu 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Los Angeles. Rywalem mistrzów Europy w kolejnej fazie mundialu będzie zwycięzca spotkania Portugalia – Chorwacja.
Hiszpania – Austria 3:0 (1:0).
Bramki: Mikel Oyarzabal (36, 89), Pedro Porro (66-głową).
Żółte kartki – Austria: Stefan Posch.
Sędzia: Glenn Nyberg (Szwecja). Widzów: 70 492.
Na papierze faworytem meczu w Los Angeles była Hiszpania, ale dotychczasowe występy na mistrzostwach sprawiły, że mógł pojawić się duży znak zapytania. „La Roja” bez problemu przeszła fazę grupową, ale nie zachwyciła i zremisowała z Republiką Zielonego Przylądka. Do tego cały świat piłkarski przypominał, że Hiszpania ostatni raz w fazie pucharowej mistrzostw świata wygrała w 2010 roku.
Hiszpanie zagrali wtedy z zadziwiającą regularnością, bo w fazie pucharowej wszystkie mecze wygrali po 1:0! W 1/8 finału z Portugalią, w 1/4 z Paragwajem, w półfinale z Niemcami i w finale z Holandią (11 lipca)
Od tego momentu minęło prawie dokładnie 16 lat (finał był rozegrany 11 lipca 2010 roku) i od tego czasu Hiszpanie do tego osiągnięcia nawet się nie zbliżyli.
W 2014 roku nawet nie wyszli z grupy, a na dzień dobry przegrali aż 1:5 z Holandią, która tym samym zrewanżowała się za przegrany finał sprzed czterech lat.
W 2018 roku w 1/8 finału Hiszpania zremisowała 1:1 z Rosją, po czym w karnych przegrała 3:4. Historia powtórzyła się w 2022 roku, bo na tym samym etapie rozgrywek Hiszpanie bezbramkowo zremisowali z Marokiem, po czym w karnych przegrali 0:3!
W czwartkowy wieczór ekipa trenera Luis de la Fuente od pierwszych sekund ruszyła mocno do przodu i uzyskała zdecydowaną przewagę. Gra toczyła się niemal wyłącznie na połowie Austrii, bo nawet jeżeli Hiszpania traciła piłkę, ruszała z pressingiem i błyskawicznie ją odzyskiwała. Bardzo aktywny był Lamine Yamal, ale także m.in. lewy obrońca Marc Cucurella. Ten drugi trafił nawet do siatki po rzucie rożnym, ale sędziowie gola nie uznali.
Bramka dla mistrzów Europy wisiała w powietrzu i w końcu padła. Cucurella ponownie podłączył się do ataku, przytomnie płasko zagrał w pole karne, a tam Mikel Oyarzabal dostawił nogę.
Kilka chwil później powinno być 2:0. W wyśmienitej sytuacji znalazł się Yamal, huknął z bliska, ale Alexander Schlager popisał się świetną interwencją.
Po stracie gola Austriacy starali się wyprowadzać kontrataki większą liczbą piłkarzy, ale pierwszą połowę zakończyli nie tylko bez gola, ale nawet celnego strzału. Po zmianie stron zaczęli odważniej podchodzić pressingiem i nieco oddalili ciężar gry od własnego pola karnego.
Austriacy nie mieli nic do stracenia, zaryzykowali, rozluźnili szyki obronne, ale efekt był taki, że kolejnego gola zdobyli mistrzowie Europy. Po koronkowej akcji Alex Baena dograł na głowę do wbiegającego Pedro Porro i było 2:0.
Od tego momentu mecz stał się bardziej wyrównany, ale cały czas pod kontrolą „La Roja”. Austria do końca walczyła o honorowego gola, atakowała większą liczbą piłkarzy, a kolejny cios zadali Hiszpanie.
Zanim do siatki ponownie trafił Oyarzabal, podopieczni Luisa de la Fuente wymienili kilkanaście podań. Na koniec w pole karne zagrał Cucurella, a napastnik Realu Sociedad San Sebastian dostawił nogę i ustalił wynik spotkania.
Hiszpania przełamała passę meczów bez wygrania w fazie pucharowej na mistrzostwach, strzeliła więcej niż jednego gola na tym etapie turnieju, nie dała szans Austrii i pokazała prawdziwą moc. Teraz zmierzy się ze zwycięzcą spotkania Portugalia – Chorwacja.(PAP)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze