Tragiczny finał poszukiwań w Warszawie. Z Wisły w rejonie Mostu Południowego wyłowiono ciało 39-letniego mężczyzny, który dzień wcześniej zniknął pod wodą. Do zdarzenia doszło w miejscu oznaczonym jako czarny punkt wodny, gdzie obowiązuje zakaz kąpieli.
Do tragedii doszło w poniedziałek, 29 czerwca, w rejonie Mostu Południowego w warszawskim Wawrze. Według relacji świadków mężczyzna wcześniej opalał się na plaży po wawerskiej stronie Wisły, a następnie wszedł do wody. Po chwili zniknął pod powierzchnią.
Zgłoszenie o zaginięciu służby otrzymały około godziny 17.40. Na miejsce skierowano policję, straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz specjalistyczne służby ratownictwa wodnego. W działaniach uczestniczyli strażacy z łodziami, a w wodzie pracował płetwonurek.
„Około 40-letni mężczyzna wszedł do wody i zaginął. Policjanci patrolują Wisłę. Poszukiwania prowadzone są również przy pomocy drona” – informował Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.
Służby prowadziły poszukiwania przez ponad dwie godziny. Sprawdzano rejon rzeki przy Moście Południowym i pobliskie brzegi. Na plaży pozostały rzeczy należące do poszukiwanego mężczyzny.
Akcja została przerwana z powodu zapadającego zmroku. W tym czasie nie udało się odnaleźć zaginionego.
We wtorek wieczorem, 30 czerwca, służby ponownie zostały zaalarmowane. Jeden z plażowiczów zauważył ciało dryfujące w Wiśle w pobliżu plaży naturystów, niedaleko Mostu Południowego.
Na miejsce skierowano patrol policji. Ciało zostało wydobyte na brzeg. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
Policja potwierdziła, że z rzeki wyłowiono 39-letniego mężczyznę, który dzień wcześniej zniknął pod wodą w tym samym rejonie.
Miejsce, w którym doszło do tragedii, jest oznaczone jako czarny punkt wodny. To oznaczenie stosuje się w szczególnie niebezpiecznych lokalizacjach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków, w tym utonięć. W takich miejscach obowiązuje zakaz kąpieli.
Rejon plaży naturystów przy ulicach Sitowie i Rychnowskiego znajduje się na liście niebezpiecznych miejsc nad wodą w Warszawie. W stolicy jest 23 takich lokalizacji.
Służby od lat ostrzegają, że Wisła jest rzeką nieprzewidywalną. Nawet tam, gdzie z brzegu wygląda spokojnie, zagrożeniem mogą być silny nurt, wiry, uskoki dna, podwodne przeszkody i muliste podłoże. W takich warunkach osoba, która straci grunt pod nogami lub zostanie porwana przez prąd, może mieć bardzo mało czasu na reakcję.
Okoliczności śmierci 39-latka będą wyjaśniane przez policję pod nadzorem prokuratury. Na tym etapie nie przekazano informacji wskazujących na udział osób trzecich.
Służby przypominają, by nie wchodzić do wody w miejscach niestrzeżonych i oznaczonych jako niebezpieczne. Dotyczy to szczególnie rzek, gdzie warunki mogą zmieniać się gwałtownie, a nurt bywa znacznie silniejszy, niż wynikałoby to z wyglądu powierzchni wody.
Według danych przywoływanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa tylko poprzedniej doby w Polsce utonęły trzy osoby: w województwach lubelskim, kujawsko-pomorskim i mazowieckim. Od 1 kwietnia liczba ofiar utonięć w kraju wzrosła do 105.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze