Szef Komisji Sędziowskiej FIFA Pierluigi Collina zdecydowanie stanął w obronie arbitrów prowadzących mecze mistrzostw świata. Były wybitny włoski sędzia podkreślił, że nie ma miejsca na podważanie ich uczciwości ani sugerowanie jakichkolwiek zewnętrznych wpływów na podejmowane decyzje. W ten sposób odniósł się do fali krytyki, jaka spadła na Francuza Francois Letexiera po spotkaniu 1/8 finału między Argentyną i Egiptem.
W rozmowie opublikowanej na oficjalnej stronie FIFA Collina nie pozostawił wątpliwości, że zaufanie do sędziów jest fundamentem turnieju.
– Nikt nie może kwestionować uczciwości sędziów mistrzostw świata i nikt nie może twierdzić, że ich decyzje mogą pozostawać pod wpływem kogokolwiek, nawet prezydenta FIFA Gianniego Infantino – podkreślił.
Jak dodał, Infantino od początku turnieju konsekwentnie wspiera zespół sędziowski, jednocześnie respektując jego pełną niezależność.
Collina nie odniósł się natomiast do kontrowersji związanych z interwencją prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański polityk publicznie przyznał, że zwrócił się do Infantino o ponowne przeanalizowanie czerwonej kartki pokazanej Folarinowi Balogunowi. Niedługo później komisja dyscyplinarna FIFA uchyliła zawieszenie reprezentanta Stanów Zjednoczonych, dzięki czemu napastnik mógł wystąpić w meczu 1/8 finału z Belgią. Federacja nie przedstawiła jednak szczegółowego uzasadnienia swojej decyzji.
Najwięcej miejsca szef sędziów FIFA poświęcił spotkaniu Argentyny z Egiptem, zakończonemu zwycięstwem mistrzów świata 3:2. Prowadzący to starcie Francois Letexier znalazł się po meczu pod ogromną presją, a Egipski Związek Piłki Nożnej zażądał jego odsunięcia od dalszego prowadzenia spotkań mundialu, zarzucając mu poważne błędy.
Collina przekonywał jednak, że analiza wszystkich kluczowych sytuacji potwierdziła prawidłowość decyzji podjętych przez zespół sędziowski. Przypomniał, że po każdej zdobytej bramce sędziowie VAR szczegółowo sprawdzają całą fazę akcji ofensywnej, aby wykryć ewentualne przewinienia, które mogły mieć wpływ na zdobycie gola.
Jako pierwszy przykład wskazał nieuznaną bramkę Mostafy Zico z 58. minuty. Powodem anulowania trafienia było wcześniejsze nadepnięcie Lisandro Martineza przez Marwana Attię, co – jak zaznaczył Collina – stanowiło wyraźny faul poprzedzający zdobycie bramki.
Drugim szeroko komentowanym momentem była sytuacja z końcówki spotkania. Tuż przed zwycięskim golem Argentyny Egipcjanie domagali się rzutu karnego po kontakcie Juliana Alvareza z Mohamedem Salahem, który upadł w polu karnym.
Zdaniem Colliny zarówno sędzia główny, jak i zespół VAR uznali, że była to zwykła walka o pozycję, mieszcząca się w granicach przepisów.
– To był normalny kontakt piłkarski – ocenił były arbiter.
Rywalizacja o medale w mistrzostwach świata wkracza w decydującą fazę. Od czwartku do soboty rozegrane zostaną mecze ćwierćfinałowe, a w przyszłym tygodniu kibice poznają finalistów turnieju. W programie pozostają jeszcze półfinały, spotkanie o trzecie miejsce oraz wielki finał mundialu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze