Reklama

Drzwi pociągu zamknęły się za ojcem. 5-latka została sama na peronie. Jest nagranie

Chwila nieuwagi mogła zakończyć się dramatem. Na Dworcu Warszawa Zachodnia pięcioletnia dziewczynka została sama na peronie, gdy pociąg z jej rodziną odjechał w stronę Warszawy Centralnej. Dzięki reakcji przypadkowego świadka i szybkiej pomocy policjantów dziecko bezpiecznie trafiło pod opiekę rodziców.

To były sekundy, które mogły wywołać ogromny strach zarówno u dziecka, jak i jego rodziców. Do niebezpiecznej sytuacji doszło 4 lipca na terenie Dworca PKP Warszawa Zachodnia.

Jak wynika z nagrania opublikowanego przez Polsat News, w momencie gdy pociąg stał jeszcze przy peronie, jeden z podróżnych wysiadł, by wypakować bagaże. Najpierw wyniósł rzeczy, a następnie przeniósł na peron małą dziewczynkę. Chwilę później wrócił do wagonu — najprawdopodobniej po kolejne bagaże.

Wtedy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Drzwi pociągu zamknęły się, a skład ruszył.

Reklama

Dziewczynka została sama na peronie

Pięcioletnia dziewczynka, widząc oddalający się pociąg, zaczęła biec za składem. Po chwili jednak stało się jasne, że nie jest w stanie go dogonić. Została sama na peronie.

Na szczęście jej sytuację zauważył przypadkowy mężczyzna. Podszedł do dziecka, nawiązał z nim kontakt i powiadomił policję.

Do patrolu Oddział Prewencji Policji w Warszawie zgłosił się świadek, który opowiedział funkcjonariuszom, co się wydarzyło. Policjanci natychmiast udali się na wskazane miejsce.

Na peronie zastali pięcioletnią obywatelkę Niemiec. Funkcjonariusze zaopiekowali się dzieckiem i zapewnili mu bezpieczeństwo do czasu wyjaśnienia sytuacji.

Reklama

Rodzice sami zgłosili się na policję

W tym samym czasie rodzice dziewczynki poinformowali policję o zdarzeniu. Z ich relacji wynikało, że podczas wypakowywania bagaży drzwi pociągu zamknęły się, a skład odjechał w kierunku Warszawy Centralnej razem z nimi.

Po ustaleniu sytuacji policjanci przewieźli dziecko do komisariatu, gdzie zostało przekazane rodzicom. Ci nie zgłaszali żadnych uwag dotyczących stanu zdrowia córki i nie było potrzeby udzielania jej pomocy medycznej.

Policja apeluje o ostrożność

Funkcjonariusze przypominają, że na dworcach i w środkach komunikacji publicznej wystarczy kilka sekund nieuwagi, by doszło do niebezpiecznej sytuacji.

Reklama

– W miejscach takich jak dworce, perony czy środki transportu wystarczy chwila nieuwagi, aby dziecko straciło kontakt z rodziną – podkreślają policjanci.

Służby apelują, aby w przypadku zauważenia samotnego lub zagubionego dziecka nie pozostawać obojętnym i jak najszybciej powiadomić odpowiednie osoby.

Tym razem historia zakończyła się szczęśliwie. O wszystkim zdecydowała szybka reakcja przypadkowego podróżnego i sprawne działanie policjantów.

Źródło: Policja / PolsatNews
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości