Jednorazowe e-papierosy mogą wkrótce zniknąć ze sklepowych półek. Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, który zakłada całkowity zakaz sprzedaży tych produktów – zarówno z nikotyną, jak i bez niej. Zmiany obejmą także rynek woreczków nikotynowych.
To kolejny krok w zaostrzaniu polityki antynikotynowej w Polsce. Według rządu problem przestał już dotyczyć wyłącznie nieletnich – dziś jednorazowe e-papierosy są powszechne również wśród młodych dorosłych.
O przyjęciu projektu poinformował po posiedzeniu Rady Ministrów rzecznik rządu Adam Szłapka. Jak podkreślił podczas konferencji prasowej, zmiany są odpowiedzią na rosnące obawy dotyczące skutków zdrowotnych i społecznych związanych z popularnością tych produktów.
— To regulacja oczekiwana ze względu na szkody społeczne — zaznaczył Szłapka.
Planowane przepisy zakładają wprowadzenie zakazu sprzedaży jednorazowych e-papierosów niezależnie od tego, czy zawierają nikotynę. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że wbrew powszechnemu przekonaniu produkty beznikotynowe wcale nie stanowią wyraźnie bezpieczniejszej alternatywy.
Resort wskazuje również, że sama obecność takich produktów na rynku może zwiększać dostępność wyrobów nikotynowych dla młodych ludzi. W praktyce – argumentują urzędnicy – jednorazowe e-papierosy bez nikotyny mogą pełnić podobną funkcję „bramy wejścia” do sięgania po inne produkty tytoniowe.
Skala zjawiska jest znacząca. Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego pokazują, że jednorazowe e-papierosy największą popularnością cieszą się wśród osób w wieku od 18 do 24 lat. Co więcej, wielu użytkowników deklaruje, że pierwszy kontakt z nimi miało jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności.
To właśnie ta grupa wiekowa znajduje się w centrum uwagi projektodawców nowych przepisów. Zdaniem ekspertów atrakcyjność jednorazowych e-papierosów wynika nie tylko z ich łatwej dostępności, ale również z szerokiej gamy smaków i prostoty użycia.
Nowelizacja uderzy również w inny szybko rosnący segment rynku – woreczki nikotynowe. Projekt przewiduje, że w sprzedaży pozostaną wyłącznie produkty o smaku tytoniowym.
Według Światowej Organizacji Zdrowia to właśnie aromaty – takie jak mięta, owoce czy słodkie mieszanki – znacząco zwiększają atrakcyjność tego typu produktów dla młodych użytkowników. Ograniczenie smaków ma więc zmniejszyć ich popularność wśród nastolatków i młodych dorosłych.
Rząd chce także zwiększyć nadzór nad rynkiem e-papierosów. Nowe przepisy przewidują, że prezes Biura do spraw Substancji Chemicznych będzie mógł zlecać badania składu płynów do e-papierosów oraz emisji wytwarzanych przez te urządzenia.
Analizy miałyby prowadzić specjalnie wyznaczone laboratoria niezależne od przemysłu nikotynowego. Według projektodawców ma to zapewnić większą transparentność i wiarygodność badań.
Projekt doprecyzowuje także przepisy dotyczące nowych produktów zawierających nikotynę – takich jak gumy, tabletki, aerozole czy nawet napoje przeznaczone do tzw. rekreacyjnego stosowania.
Autorzy zmian proponują, aby tego typu wyroby mogły trafiać na rynek wyłącznie w ramach procedur farmaceutycznych. Oznaczałoby to konieczność wcześniejszego potwierdzenia ich bezpieczeństwa i skuteczności.
W praktyce oznacza to znacznie bardziej restrykcyjne podejście do nowych form dostarczania nikotyny – zwłaszcza tych, które dotychczas funkcjonowały w szarej strefie regulacyjnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze