Niedzielne popołudnie w Kamieńszczyźnie (gm. Rybno) zamieniło się w walkę z żywiołem. Ogień błyskawicznie objął ciężarówki, naczepy i kontener warsztatowy na terenie prywatnej firmy. Dzięki skoordynowanej akcji 59 strażaków pożar udało się opanować w 20 minut od przyjazdu pierwszych zastępów. Nikt nie ucierpiał.
Do pożaru doszło w niedzielę, po godz. 14.00, na placu przed zakładem w Kamieńszczyźnie. Zgłoszenie dotyczyło hali, jednak po dojeździe na miejsce okazało się, że ogień trawił pojazdy stojące na zewnątrz i szybko przeskakiwał na kolejne maszyny.
Strażacy natychmiast rozwinęli dwa prądy wody i dwa piany gaśniczej. – Dzięki skoordynowanym działaniom ratowników udało się opanować ogień już po 20 minutach od przybycia pierwszej jednostki – podali strażacy w mediach społecznościowych. Szybka reakcja zapobiegła rozprzestrzenieniu się pożaru na pobliskie obiekty.
Bilanse strat są poważne. Jak przekazała st. kpt. Milena Bulwan, rzeczniczka KP PSP w Sochaczewie, spłonęły cztery ciężarówki, pięć naczep, przyczepa samochodowa oraz kontener morski z wyposażeniem. Część sprzętu udało się uratować.
W akcji uczestniczyło 13 wozów i 59 strażaków: zawodowa JRG w Sochaczewie oraz wszystkie OSP z gminy Rybno (m.in. OSP Cypriany, Erminów, Jasieniec, Matyldów, Rybno, Wężyki) i OSP KSRG Młodzieszyn.
Przyczyna pożaru nie jest na razie znana. Na teren zakładu wejdzie biegły z zakresu pożarnictwa, który przeprowadzi oględziny i pomoże oszacować straty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze