Reklama

Lider gra z Jagiellonią

Trener prowadzącej w ekstraklasie Wisły Płock Mariusz Misiura przyznał, że w piątkowym meczu z Jagiellonią Białystok to nie jego zespół będzie faworytem. - Uważam, że na dziś Jagiellonia jest najlepszą polską drużyną - powiedział szkoleniowiec.

Przed tygodniem, z powodu burzy i obfitych opadów deszczu, spotkanie Wisły z Cracovią zostało odwołane. To oznacza, że w piątek płocki beniaminek pojawi się na boisku po niemal trzech tygodniach przerwy.

- Największy minus jest taki, że jesteśmy trzy tygodnie bez gry. Wcześniej była przerwa na reprezentację i z treningu meczowego, oprócz kadrowiczów, którzy mieli możliwość grania, reszta zawodników wypadła. Z drugiej strony mieliśmy dodatkowy tydzień, by wdrożyć nowych zawodników w nasz sposób gry. Widzę więc generalnie w tym więcej pozytywów niż negatywów - analizował sytuację Misiura.

Reklama

Jak dodał, kilku jego piłkarzy narzekało na różne urazy i dzięki niezaplanowanej przerwie mogli dojść do siebie.

- Uważam, że ten dodatkowy tydzień przepracowaliśmy bardzo dobrze. Przed meczem z Jagiellonią jest dobra energia w drużynie – zapewnił trener.

W piątek płocką drużynę, która mimo jednego spotkania zaległego nadal jest liderem, czeka pojedynek z zespołem, który ma tylko jeden wygrany mniej niż Wisła, ale przy dwóch zaległych.

Zdaniem Misiury Jagiellonia jest w tym momencie najlepszą polską drużyną.

Reklama

- Patrząc na to, jak gra w piłkę, jak dobrze się prezentuje w europejskich pucharach, jak spisuje się w polskiej lidze przez ostatnie dwa, trzy lata, od chwili gdy zaczął ją prowadzić trener Adrian Siemieniec, to Jagiellonia jest najlepszą obecnie polską drużyną. Przed nami zatem niesamowite wyzwanie, a jednocześnie bardzo się cieszę na to spotkanie. Jesteśmy bowiem świadomi, jakie środowisko stworzyliśmy w ciągu tych 14-15 miesięcy, gdy jesteśmy razem. Gramy dziś z drużynami, które w ostatnim czasie zdobywały tytuły mistrza Polski i mamy nadzieję, siłę i wiarę, że możemy te drużyny pokonać - tłumaczył.

Przyznał, że powinno się docenić zarówno to, co stało się w Płocku przez ostatnie miesiące, ale i to, co Jagiellonia zrobiła w tym czasie.

Reklama

- Na pewno białostoczanie przyjadą do nas po punkty, ale my też mamy swoje plany i marzenia. Chcemy pokonać rywala - zadeklarował.

Jak opisywał, Jagiellonia gra ofensywnie, kombinacyjnie.

- Świetni piłkarze z Jesusem Imzem i Afimico Pululu sprawiają, że ofensywa Jagiellonii będzie dla nas dużym wyzwaniem. Mamy swój pomysł na to spotkanie, realizujemy go od kilku dni na treningach i choć nie jesteśmy faworytem, to wierzę, że wyjdziemy z tego pojedynku zwycięsko – zapowiedział Misiura.

W piątek Wisła zagra u siebie z Jagiellonią, we wtorek czeka ją starcie w Pucharze Polski z GKS w Katowicach, a po kolejnych trzech dniach podejmie „Gieksę” na swoim stadionie w ligowej batalii.

Reklama

- Rzeczywiście, w ciągu tygodnia zagramy trzy mecze, więc to będzie spory wysiłek, a nie można zapomnieć, że mamy zaległe spotkanie z Cracovią. Mówiąc szczerze, ja się cieszę, bo widzę na treningach swoich zawodników ciężko ćwiczących, dających z siebie 100 procent, którzy jednak nie grają meczów. Ja jestem nie tylko trenerem, także człowiekiem i dlatego się cieszę, że każdy dostanie swoje pięć minut na boisku, żeby się pokazać - zaznaczył szkoleniowiec „Nafciarzy”.

W piątkowym meczu z Jagiellonią na pewno nie zagra kapitan i najskuteczniejszy strzelec drużyny Łukasz Sekulski, który w trakcie spotkania 7. kolejki z Arką Gdynia doznał zwichnięcia stawu obojczykowo-barkowego prawego. Czeka go rehabilitacja i kilka tygodni przerwy. Na jego powrót do trzeba będzie poczekać około miesiąca.

Reklama

Mecz 9. kolejki ekstraklasy Wisła - Jagiellonia zostanie rozegrany w piątek o godz. 20.30.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości