Transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire początkowo wywołał pytania o sportowy i organizacyjny poziom amerykańskiego klubu. Wrażenie zmieniła prezentacja długofalowych planów zespołu, obejmujących nowy stadion, nowoczesne zaplecze treningowe i dalszą rozbudowę marki. Chicago Fire chce wykorzystać polskiego napastnika jako główną postać nowego etapu swojej historii.
Robert Lewandowski został oficjalnie zawodnikiem Chicago Fire pod koniec czerwca. Polski napastnik podpisał dwuletni kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/2028 i otrzymał status Designated Player, pozwalający klubom MLS zatrudniać największe gwiazdy na specjalnych warunkach finansowych. Do Stanów Zjednoczonych przeniósł się po zakończeniu gry w FC Barcelonie.
Pierwsze działania Chicago Fire związane z przybyciem Polaka nie przekonały jednak części obserwatorów. Dziennikarz Sebastian Staszewski, który spędził tydzień w Chicago, przyznał, że początkowo można było odnieść wrażenie, iż klub nie był odpowiednio przygotowany do marketingowego wykorzystania transferu zawodnika tej klasy.
Krytyczne opinie pojawiały się także w Polsce. W odpowiedzi przedstawiciele Chicago Fire zorganizowali spotkanie dla polskich dziennikarzy, podczas którego zaprezentowali plany sportowe, organizacyjne i infrastrukturalne klubu. Zdaniem Staszewskiego szczegółowa prezentacja całkowicie zmieniła wcześniejszy obraz zespołu.
Jednym z najważniejszych elementów strategii Chicago Fire jest budowa własnego stadionu piłkarskiego w centrum miasta. Wartość inwestycji wynosi 750 mln dolarów, a koszty ma w całości pokryć właściciel i prezes klubu Joe Mansueto. Obiekt powstaje w dzielnicy South Loop, na obszarze inwestycyjnym The 78 nad rzeką Chicago.
Stadion ma pomieścić około 22 tys. widzów i zostać otwarty przed rozpoczęciem sezonu MLS w 2028 roku. Budowa oficjalnie rozpoczęła się w marcu 2026 roku. Będzie to pierwszy od ponad 30 lat nowy duży profesjonalny stadion zbudowany w Chicago.
Klub uruchomił także Dear Chicago Experience Center w budynku Wrigley Building. Jest to przestrzeń o powierzchni około 9 tys. stóp kwadratowych, w której znajdują się makiety przyszłego stadionu, wizualizacje, elementy interaktywne oraz prezentacje miejsc przeznaczonych dla kibiców i partnerów biznesowych. Według informacji branżowych stworzenie centrum kosztowało około 6 mln dolarów.
– To nie jest klub krzak – ocenił Sebastian Staszewski po zapoznaniu się z przedstawionymi inwestycjami. Jak podkreślił, Chicago Fire ma duże możliwości wynikające zarówno z potencjału miasta, jak i planów właściciela.
Chicago Fire zamierza uczynić z Lewandowskiego jedną z głównych postaci swojej przebudowy. Transfer Polaka ma mieć znaczenie nie tylko sportowe, ale również marketingowe i biznesowe. Klub liczy na większe zainteresowanie kibiców, wzrost sprzedaży biletów oraz umocnienie pozycji na konkurencyjnym rynku sportowym Chicago.
Według danych przedstawionych dziennikarzom przez przedstawicieli klubu Chicago Fire ma być drugim najszybciej rozwijającym się zespołem MLS po Interze Miami. Staszewski zaznaczył, że Lewandowski ma zostać kołem zamachowym dalszych zmian, a amerykańska organizacja jest przygotowana do wykorzystania jego obecności.
Polak dołączył do drużyny, która w momencie przerwy spowodowanej mistrzostwami świata zajmowała trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej. Chicago miało 26 punktów po ośmiu zwycięstwach, czterech porażkach i dwóch remisach. Zespół wcześniej powrócił również do fazy play-off, kończąc kilkuletni okres bez awansu.
Nowy stadion nie jest jedynym dużym projektem właściciela Chicago Fire. W 2025 roku klub otworzył Endeavor Health Performance Center, nowoczesny ośrodek treningowy o wartości 100 mln dolarów. Z infrastruktury korzystają pierwszy zespół, drużyna rezerw oraz klubowa akademia.
Chicago Fire należy do zasłużonych zespołów MLS. Klub zdobył sześć najważniejszych krajowych trofeów, w tym mistrzostwo MLS w 1998 roku oraz czterokrotnie Puchar Stanów Zjednoczonych. Obecnie mecze domowe rozgrywa na Soldier Field, jednak od 2028 roku ma przenieść się na własny stadion.
Lewandowski przyjechał do MLS jako jeden z najbardziej utytułowanych napastników swojego pokolenia. Przed transferem rozegrał 869 spotkań klubowych, zdobywając 629 bramek i notując 159 asyst. W trakcie europejskiej kariery wywalczył 33 trofea, w tym Ligę Mistrzów, dziesięć tytułów mistrza Niemiec i trzy mistrzostwa Hiszpanii.
Sebastian Staszewski ocenił, że od strony organizacyjnej Chicago jest odpowiednim miejscem dla Lewandowskiego na najbliższe dwa lata. Zaznaczył przy tym, że powodzenie całego projektu będzie zależało również od skuteczności Polaka na boisku.
– Robert trafił do poważnego klubu. Czy będzie żałował transferu? Sądzę, że nie – powiedział dziennikarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze