Hiszpan Rodri, który został najlepszym piłkarzem zakończonego w niedzielę mundialu, jest zaledwie czwartym zawodnikiem w historii, mającym w dorobku: mistrzostwo świata i Europy, Puchar Europy oraz Złotą Piłkę. Pozostali to: Niemcy Franz Beckenbauer i Gerd Mueller oraz Francuz Zinedine Zidane.
Urodzony w Madrycie defensywny pomocnik kompletowanie największych trofeów zaczął w 2023 roku, gdy z Manchesterem City sięgnął po Puchar Europy, za wygraną Ligę Mistrzów. W kolejnym Hiszpania z nim w składzie zdobyła mistrzostwo Europy, a Rodri także Złotą Piłkę, czyli nagrodę dla najlepszego piłkarza roku w Europie.
Świetny okres zmąciła jednak poważna kontuzja. We wrześniu 2024 doznał zerwania więzadła w kolanie. Na boisko wrócił dopiero w maju 2025 i rozpoczął mozolny powrót do dawnej formy.
- To brzmi jak idealny scenariusz. Z pewnością się tego nie spodziewałem. Chciałbym, aby młodsze pokolenia zobaczyły, że zawodnik, który dotyka nieba, a potem trafia do piekła, potrafi wrócić. To lekcja przezwyciężania przeciwności losu – powiedział po odebraniu nagrody dla najlepszego zawodnika mundialu.
W niedzielnym finale Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0.
- Jesteśmy w siódmym niebie. Ta kadra jest rewelacyjna. Jesteśmy dwukrotnymi mistrzami świata. To był najtrudniejszy turniej w historii mundiali. Pokonaliśmy wielką Argentynę z Lionelem Messim, najlepszym piłkarzem w historii - dodał 30-latek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze